Rywalka próbowała postraszyć Świątek. Piorunująca końcówka Polki

2 min. czytania
27.05.2026 13:47
Obserwuj nas na Google

W drugiej rundzie tenisowego turnieju na kortach im. Rolanda Garrosa Iga Świątek w dwóch setach pokonała Czeszkę Sarę Bejlek. Była liderka rankingu WTA w całym meczu straciła pięć gemów.

Iga Świątek
fot. EPA/CHRISTOPHE PETIT TESSON

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Iga Świątek była faworytką w meczu z Sarą Bejlek.
  • Co wydarzyło się w pierwszym secie meczu Świątek z Bejlek.
  • Które zawodniczki mogą czekać na Świątek w trzeciej rundzie.

Roland Garros. Iga Świątek w trzeciej rundzie

Iga Świątek w drugiej rundzie wielkoszlemowego French Open na korcie centralnym mierzyła się z Czeszką Sarą Bejlek. Grająca z „trójką” Polka pierwszy raz grała z 35. w rankingu Bejlek, która jest mistrzynią juniorskiego French Open 2022 w grze podwójnej.

Młoda Czeszka w singlu nie ma jednak jeszcze zbyt dużych osiągnięć, toteż zdecydowaną faworytką była Świątek. Większość kibiców myślami było już zresztą w meczu trzeciej rundy, gdzie była liderka rankingu WTA miała stanąć naprzeciwko Magdy Linette lub Łotyszki Jeleny Ostapenko, która jest prawdziwym koszmarek zawodniczki z Raszyna.

Redakcja poleca

Mecz z Bejlek zaczął się niejako zgodnie z planem, bo Polka wygrała dwa pierwsze gemy, szybko przełamując rywalkę. Potem jednak niespodziewanie sama straciła podanie i zrobiło się nerwowo. Był to jednak tylko krótki moment, w którym Czeszka mogła poczuć, że ma szansę, bo potem Świątek znów dwa razy ją przełamała i nawet kolejna strata podania w gemie numer siedem niewiele zmieniła. Faworytka wygrała pierwszego seta 6:2.

Drugi set zaczął się identycznie jak pierwszy, bo najpierw Świątek wygrała dwa gemy, a po chwili oddała swoje podanie. Potem jednak nasza tenisistka wyszła na prowadzenie 4:1 i wydawało się, że losy seta, a co za tym idzie także meczu, są już przesądzone.

Bejlek pokazała jednak, że miejsce w czołowej setce rankingu nie jest przypadkiem i ponownie przełamała bardziej utytułowaną rywalkę. To był nerwowy moment, ale Iga Świątek nie z takich opresji wychodziła obronną ręką i w gemie numer osiem przełamała Czeszkę, nie oddając jej nawet punktu. Chwilę później, przy swoim podaniu, również nie tracąc choćby punktu, dopełniła formalności, wygrywając drugą partię 6:3, a całe spotkanie 2:0.

Rywalka Polki miała swoją szansę, szczególnie w drugim secie, ale 20-latka nie zdołała jej wykorzystać i to Polka w pełni zasłużenie awansowała do trzeciej rundy.

Iga Świątek - Sara Bejlek  2:0 (6:2, 6:3)

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET