Rywalka próbowała postraszyć Świątek. Piorunująca końcówka Polki
W drugiej rundzie tenisowego turnieju na kortach im. Rolanda Garrosa Iga Świątek w dwóch setach pokonała Czeszkę Sarę Bejlek. Była liderka rankingu WTA w całym meczu straciła pięć gemów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Iga Świątek była faworytką w meczu z Sarą Bejlek.
- Co wydarzyło się w pierwszym secie meczu Świątek z Bejlek.
- Które zawodniczki mogą czekać na Świątek w trzeciej rundzie.
Roland Garros. Iga Świątek w trzeciej rundzie
Iga Świątek w drugiej rundzie wielkoszlemowego French Open na korcie centralnym mierzyła się z Czeszką Sarą Bejlek. Grająca z „trójką” Polka pierwszy raz grała z 35. w rankingu Bejlek, która jest mistrzynią juniorskiego French Open 2022 w grze podwójnej.
Młoda Czeszka w singlu nie ma jednak jeszcze zbyt dużych osiągnięć, toteż zdecydowaną faworytką była Świątek. Większość kibiców myślami było już zresztą w meczu trzeciej rundy, gdzie była liderka rankingu WTA miała stanąć naprzeciwko Magdy Linette lub Łotyszki Jeleny Ostapenko, która jest prawdziwym koszmarek zawodniczki z Raszyna.
Mecz z Bejlek zaczął się niejako zgodnie z planem, bo Polka wygrała dwa pierwsze gemy, szybko przełamując rywalkę. Potem jednak niespodziewanie sama straciła podanie i zrobiło się nerwowo. Był to jednak tylko krótki moment, w którym Czeszka mogła poczuć, że ma szansę, bo potem Świątek znów dwa razy ją przełamała i nawet kolejna strata podania w gemie numer siedem niewiele zmieniła. Faworytka wygrała pierwszego seta 6:2.
Drugi set zaczął się identycznie jak pierwszy, bo najpierw Świątek wygrała dwa gemy, a po chwili oddała swoje podanie. Potem jednak nasza tenisistka wyszła na prowadzenie 4:1 i wydawało się, że losy seta, a co za tym idzie także meczu, są już przesądzone.
Bejlek pokazała jednak, że miejsce w czołowej setce rankingu nie jest przypadkiem i ponownie przełamała bardziej utytułowaną rywalkę. To był nerwowy moment, ale Iga Świątek nie z takich opresji wychodziła obronną ręką i w gemie numer osiem przełamała Czeszkę, nie oddając jej nawet punktu. Chwilę później, przy swoim podaniu, również nie tracąc choćby punktu, dopełniła formalności, wygrywając drugą partię 6:3, a całe spotkanie 2:0.
Rywalka Polki miała swoją szansę, szczególnie w drugim secie, ale 20-latka nie zdołała jej wykorzystać i to Polka w pełni zasłużenie awansowała do trzeciej rundy.
Iga Świątek - Sara Bejlek 2:0 (6:2, 6:3)
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET