Pół bloku zrównane z ziemią po eksplozji. Są ranni. "Mają poparzenia 60 proc. ciała"
Adam Niedzielski przekazał wyrazy wsparcia dla poszkodowanych w wybuchu gazu w Sędzińcu w powiecie pilskim. Zapewnił, że jest w kontakcie ze służbami ratunkowymi i władzami samorządowymi. - Mamy 4 poszkodowanych, w tym jedną osobę - ciężko, a dwie średnio ciężko - poinformował.
- Wyrazy wsparcia dla poszkodowanych w wybuchu gazu w Sędzińcu w powiecie pilskim. Jestem w kontakcie ze służbami ratunkowymi i władzami samorządowymi. W oparciu o dane LPR mamy 4 poszkodowanych, w tym jedną osobę - ciężko, a 2 średnio ciężko. Wszyscy trafili do szpitali - napisał Niedzielski w środę wieczorem na Twitterze.
Sędziniec. Wybuch w bloku, są ranni. "Mają poparzenia 60 proc. ciała"
W środę wieczorem w miejscowości Sędziniec (woj. wielkopolskie) w wybuchu gazu w budynku wielorodzinnym zostały ranne cztery dorosłe osoby. W chwili eksplozji w bloku, który uległ częściowemu zawaleniu, przebywało 10 osób, w tym dzieci.
Rzecznik prasowy Wielkopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej bryg. Sławomir Brandt powiedział Polskiej Agencji Prasowej, że przed godz. 20 w budynku wielorodzinnym w miejscowości Sędziniec doszło do wybuchu. W dwukondygnacyjnym bloku mieszkały trzy rodziny. - W momencie wybuchu w tym budynku przebywało 10 osób, w tym pięcioro dzieci. Cztery osoby zostały przewiezione do szpitala - są to osoby dorosłe - powiedział.
Jak podał "Głos Wielkopolski", jeden z mężczyzn ma być mocno poparzony, pozostałe dorosłe osoby mają mieć połamane kończyny. "W sumie do szpitala trafiły 4 osoby dorosłe, z których 3 mają poparzenia ponad 60 proc. ciała" - czytamy.
- Najbardziej poszkodowana jest osoba, którą strażacy wyciągnęli spod gruzów. Na szczęście, pomoc przyszła szybko i została ona przetransportowana helikopterem do szpitala w Bydgoszczy - przekazał portalowi rzecznik pilskich strażaków.
Na miejscu jest około 20 zastępów straży pożarnej. Strażacy nie kończą poszukiwań. Nie wykluczają, że pod gruzami może jeszcze ktoś się znajdować.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET