Słup dymu nad Katowicami. Służby ewakuowały mieszkańców
Czarny dym nad Katowicami i pilna ewakuacja mieszkańców. W czwartek rano w jednym z pustostanów wybuchł groźny pożar, z którym walczy kilkudziesięciu strażaków. W okolicy występują utrudnienia w ruchu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania podjęli strażacy w związku z pożarem na ul. Chopina.
- Dlaczego występują utrudnienia w ruchu drogowym w okolicy pożaru.
- Co wiadomo na temat ewakuacji lokatorów sąsiednich kamienic.
Katowice. Pożar przy ul. Chopina
30 strażaków walczy z pożarem, który wybuchł w czwartek rano w pustostanie przy ul. Chopina w Katowicach, na miejscu jest też policja. Wiadomo, że zgłoszenie o pojawieniu się ognia trafiło do służb około godziny 8.40. Na ten moment nie ma informacji o poszkodowanych.
W okolicy pożaru występują poważne utrudnienia w ruchu drogowym. Ulice Chopina i Słowackiego są obecnie nieprzejezdne. - Ze względów bezpieczeństwa ewakuowano mieszkańców sąsiednich kamienic - mówi mł. kpt. Jakub Tondos z katowickiej straży pożarnej.
Ogień jest już opanowany
Radio ZET potwierdziło, że - choć z budynku wciąż wydobywa się dym - pożar jest już opanowany i nie ma zagrożenia, że ogień przeniesie się na sąsiednie budynki. Strażacy przeszukują teraz pustostan, aby upewnić się, że w środku nikogo nie ma.
Kamienica, w której doszło w czwartek do pożaru, przed laty stała się miejscem jednej z największych tragedii w historii miasta. To tam, niemal 12 lat temu, w wybuchu gazu zginęli dziennikarze Dariusz Kmiecik i Brygida Frosztęga-Kmiecik oraz ich dwuletni syn, a od tamtej pory budynek pozostawał pustostanem.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET