Strzały na granicy z Białorusią. Wojsko wydało komunikat
Podczas zatrzymywania migrantów, którzy nielegalnie przekroczyli granicę państwową, żołnierze Zgrupowania Zadaniowego Podlasie użyli środków przymusu bezpośredniego, w tym broni gładkolufowej - przekazała w komunikacie 12. Szczecińska Dywizja Zmechanizowana. Jeden z migrantów trafił do szpitala z raną postrzałową uda.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do postrzelenia migranta na granicy z Białorusią.
- Dlaczego żołnierze użyli broni gładkolufowej wobec migrantów.
- W jakim stanie jest poszkodowany mężczyzna.
Granica z Białorusią. Żołnierz postrzelił migranta, trafił do szpitala
Do zdarzenia doszło na granicy z Białorusią we wtorek (22 lipca). Jak informuje 12. Szczecińska Dywizja Zmechanizowana, żołnierze Zgrupowania Zadaniowego Podlasie użyli środków przymusu bezpośredniego, w tym broni gładkolufowej, w rejonie odpowiedzialności Placówki Straży Granicznej w Narewce. Środki miały zostać podjęte podczas zatrzymywania migrantów, którzy nielegalnie przekroczyli granicę państwową.
"Działania te były podyktowane niezastosowaniem się do poleceń i miały na celu zapewnić bezpieczeństwo żołnierzom oraz przeciwdziałać agresywnemu zachowaniu migrantów. Zatrzymani migranci naruszyli granicę państwa w sposób nielegalny i w miejscu do tego nieprzeznaczonym, co jest przestępstwem" - czytamy w oświadczeniu.
Pięciu migrantów zatrzymanych
Następnie żołnierze przekazali Straży Granicznej pięciu zatrzymanych migrantów w celu wykonania dalszych czynności służbowych. Żaden z żołnierzy nie został poszkodowany. Jedna z osób będąca w grupie migrantów została przetransportowana przez Straż Graniczną do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Hajnówce.
"U obywatela Sudanu stwierdzono ranę postrzałową uda, spowodowaną gumową kulą wystrzeloną z broni gładkolufowej. Życiu migranta nie zagraża niebezpieczeństwo" - przekazali żołnierze.
Źródło: Radio ZET/12. Szczecińska Dywizja Zmechanizowana
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET