Wypadek zdarzył się w nocy z wtorku na środę na stacji w Swarzędzu. Pociąg towarowy z Pruszkowa do Niemiec potrącił dwójkę nastolatków - 14-letniego chłopaka i 13-letnią dziewczynę, siedzących na torowisku.
Radio Poznań podało, że "nastolatek próbował uratować rówieśniczkę przed nadjeżdżającym pociągiem. Chłopiec zginął na miejscu”.
Wypadek w Swarzędzu. 14-latek zginął, ratując koleżankę
Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji potwierdził w rozmowie z “Gazetą Wyborczą” śmierć 14-letniego chłopca. Jego koleżanka w ciężkim stanie została przewieziona do szpitala przy ul. Szwajcarskiej w Poznaniu. Jest ciężko ranna, straciła rękę i ma liczne obrażenia.
“Wyborcza” nieoficjalnie ustaliła, że zmarły to 14-latek z Ukrainy, który mieszkał we Wrześni, ok. 40 km od Swarzędza. Jego koleżanka to Polka z powiatu słupeckiego. Policja prowadzi dochodzenie, aby ustalić, dlaczego nastolatka znalazła się na torach.
- Makabryczne odkrycie policjantów. "Bogdan zadzwonił do drzwi i strasznie płakał"
- Chłopiec zjadł jednego chipsa. Zmarł kilka godzin później. "Zabiło mojego syna"
- Dacia wjechała wprost pod pociąg Intercity. Wszyscy w samochodzie zginęli
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET