Tragiczna śmierć 1,5-rocznego Szymusia. Matka się przyznała
Są nowe doniesienia po śmierci 1,5-rocznego Szymona ze Szczecina. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia wobec matki, która pozostawiła w zamkniętym i nagrzanym samochodzie swojego synka. Kobieta usłyszała zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci.
1,5-roczny Szymuś zmarł w rozgrzanym samochodzie pod koniec czerwca 2022 roku. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Alicja Macugowska-Kyszka poinformowała w poniedziałek 18 kwietnia, że w sprawie śmierci chłopca skierowano do sądu akt oskarżenia.
– Podejrzana stanęła pod zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci swojego małoletniego syna poprzez pozostawienie go w zamkniętym samochodzie bez opieki, co skutkowało udarem cieplnym, a w rezultacie niewydolnością krążeniowo-oddechową, skutkiem czego nastąpił zgon – powiedziała. Jak dodała, matka Szymona przyznała się do zarzucanego jej czynu i złożyła wyjaśnienia. Za nieumyślne spowodowanie śmierci grozi od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.
1,5-roczny Szymon spędził kilka godzin w rozgrzanym aucie
Do tragedii doszło 22 czerwca 2022 roku w Szczecinie. 38-letnia kobieta miała zawieźć rano starsze dziecko do przedszkola, a później pojechać do pracy i tam zostawić samochód. Przed godziną 17 odebrała z przedszkola dziecko i pojechała po młodszego syna do żłobka, gdzie dowiedziała się, że nie przywiozła go tam tego dnia.
Po powrocie do samochodu okazało się, że na tylnym siedzeniu pasażera znajduje się 1,5-roczny chłopiec. Szymuś nie dawał oznak życia. Na miejsce mieli zostać wezwani ratownicy, ale nie udało im się uratować dziecka.
– To było coś strasznego. Na miejsce przybiegł ojciec. Kiedy zabrali kobietę do karetki, padł i zaczął walić głową w ziemię. To, co tu się wydarzyło, jest dramatem dla całej tej rodziny. Oni już ponieśli najwyższą możliwą karę – mówił świadek tragedii.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET