Kłótnia przerodziła się w krwawą jatkę. Córka zaatakowała ojca siekierą
33-letnia mieszkanka Szczekocin (woj. śląskie) zaatakowała swojego ojca siekierą. Na miejscu musiał lądować śmigłowiec LPR, a ranny mężczyzna trafił do szpitala. Kobiecie grozi dożywocie.
Przerażające sceny rozegrały się w Szczekocinach. O próbie zabójstwa w jednym z domów przy ul. Żeromskiego napisał portal Zawiercie112. Zgodnie z przekazanymi informacjami, 33-letnia kobieta zaatakowała tam swojego ojca siekierą.
"Przybyli na miejsce policjanci zajęli się rannym i wezwali pogotowie oraz zatrzymali kobietę podejrzaną o usiłowanie zabójstwa. W między czasie na miejsce przyleciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego" - podaje Zawiercie112. Zaatakowany siekierą mężczyzna trafił do szpitala.
Szczekociny. 33-latka zaatakowała ojca siekierą
Z ustaleń lokalnych mediów wynika, że przyczyną ataku 33-latki miał być konflikt, w którym sprawczyni pozostawała ze swoim ojcem od dłuższego czasu. "Wskutek ataku 33-latki mężczyzna doznał licznych obrażeń" — przekazał "Dziennik Zachodni".
Sprawę ataku badają śledczy. Niewykluczone, że kobieta trafi teraz do aresztu. Za usiłowanie zabójstwa grozi jej dożywocie.
Kilka dni temu 29-letnia mieszkanka Bierunia (także woj. śląskie) szukała chętnego do zabicia jej męża. Oferowała za to 30 tys. zł. Policja informowała, że wspomniana kobieta kilka razy namawiała do tego młodego mężczyznę i nawet przekazała mu już część kwoty. 29-latka została zatrzymana, grozi jej dożywocie.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET