Tajemnicze bunkry na Dolnym Śląsku. Niegdyś miały chronić przed atakiem atomowym
Wilkocin to niewielka wieś położona w województwie dolnośląskim, w powiecie polkowickim. Miejscowość słynie przede wszystkim z wyjątkowego środowiska naturalnego oraz z poradzieckich obiektów wojskowych. To właśnie tam znajdują się tajemnicze bunkry, które zostały zbudowane w okresie zimnej wojny.
- W Wilkocinie na Dolnym Śląsku znajduje się wyjątkowy kompleks bunkrów
- Składał się z dwóch bunkrów, które zostały zaprojektowane z myślą o przetrwaniu w ekstremalnych warunkach
- Od 1998 roku tajemniczy kompleks stoi opuszczony
Tajemnicze bunkry w Wilkocinie skrywają wiele tajemnic
Schrony dowodzenia w Wilkocinie (woj. dolnośląskie) to jeden z najbardziej tajemniczych i intrygujących obiektów z czasów zimnej wojny, które znajdują się w tym regionie. Kompleks był częścią infrastruktury wojskowej Armii Radzieckiej. Najprawdopodobniej pełnił funkcję Schronu Dowodzenia Północnej Grupy Wojsk oraz Zapasowego Stanowiska Dowodzenia Zachodniego Teatru Działań Wojennych. Jak czytamy na stronie karkonoszego.pl, kompleks składał się z dwóch potężnych dwupoziomowych bunkrów, które zostały zaprojektowane z myślą o przetrwaniu w ekstremalnych warunkach, takich jak atak atomowy, chemiczny czy biologiczny.
Obiekty, które znajdowały się w tym rejonie, były pilnie strzeżone, ukryte w gęstym lesie. Wyposażono je w systemy filtracji powietrza, zabezpieczenia elektromagnetyczne oraz systemy łączności. Umożliwiało to funkcjonowanie dowództwa nawet wówczas, gdyby zostało odcięte od świata na jakiś czas. Osoby postronne nie miały prawa się zbliżyć do obiektów. "Choć dokładna powierzchnia kompleksu nie jest jednoznacznie podawana w dostępnych źródłach, szacuje się, że każdy z bunkrów zajmuje powierzchnię kilkuset metrów kwadratowych" - podano na stronie karkonoszego.pl.
Baza była częścią systemu systemu łączności troposferycznej dalekiego zasięgu - BARS. Niektóre szczegóły były jednak owiane tajemnicą. Pojawiały się teorie, jakoby znajdowało się tam również Zapasowe Stanowisko Dowodzenia 4 Armii Powietrznej ZSRR bądź ośrodek dowodzenia flotą okrętów podwodnych wojsk Układu Warszawskiego. Wojska radzieckie wycofały się stąd w latach 90. Wówczas kontrolę nad terenem przejęło Wojsko Polskie. Stacjonowało tam do 1998 roku. Od tego momentu kompleks stoi opuszczony. Przyciąga jedynie miłośników tajemnic i poszukiwania śladów przeszłości. Stał się również domem dla nietoperzy.
Źródło: Radio ZT/Karkonoszego.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET