Tajemnicze obiekty na plaży. "Zachowajcie dystans"
Plażowicze nad Bałtykiem mogą spotkać tajemnicze kosze. WWF Polska ostrzega: jeśli je widzisz, zachowaj od nich odpowiedni dystans. Przyrodnicy wyjaśniają, jakie jest przeznaczenie obiektów.
To żadne śmieci, tylko gniazda lęgowe dla ptaków - podkreśla WWF Polska. "To specjalnie zamontowany kosz ochronny dla sieweczek obrożnych, malutkich morskich ptaków, które zakładają gniazda bezpośrednio na piasku" - wyjaśnia organizacja.
Kosze chronią lęgi ptaków przed drapieżnikami (np. lisami, krukami, ale też psami) oraz nieumyślnym rozdeptaniem przez człowieka. Przy okazji wystosowano specjalny apel do plażowiczów. "Jeśli widzisz na plaży taki kosz, zachowaj od niego odpowiedni dystans. Jaki dokładnie? Kosz otacza płotek z patyków i sznurka (zazwyczaj jest to ok. 30-50 m od kosza). Przy ogrodzeniu są też tablice informacyjne" - podkreślono.
Specjalne kosze na plaży. Apel do plażowiczów: nie zbliżajcie się do nich
Również plażowicze nie powinni rozkładać się w odległości bliższej niż 20 metrów od specjalnych koszy na plaży. "Widząc człowieka lub zwierzę zbliżające się do gniazda, sieweczka każdorazowo opuszcza je i próbuje zwrócić na siebie uwagę, aby odciągnąć zagrożenie od lęgu. Pozostawione bez opieki jaja mogą ulec przegrzaniu lub wychłodzeniu (w zależności od pogody) i pisklęta się nie wyklują. Zachowanie odpowiedniego dystansu umożliwi ptakom spokojne wysiadywanie jaj" - tłumaczy WWF Polska.
Specjalne kosze na plaży montuje Błękitny Patrol WWF wspólnie z Grupą Badawczą Ptaków Wodnych KULING. "Akcje zaczynają już w kwietniu, a kosze i ogrodzenia zabierane są we wrześniu, gdy ptaki odlecą na zimowiska" - czytamy. Kosze nie są instalowane na każdej plaży. "Sieweczki wybierają mniej oblegane przez ludzi plaże, spokojniejsze miejsca, gdzie są w stanie wychować potomstwo".
Grupa KULING informuje, że populacja sieweczki obrożnej na polskim wybrzeżu w 2011 roku wynosiła ok. 40 par, a w 2017 ok. 50 par i od tego roku zaczęto stosować kosze ochronne. "Sytuacja sieweczek obrożnych w ostatnich latach uległa znaczącej poprawie i aktualnie mamy ok. 100 par. Wzrost ten był możliwy dzięki współpracy zawodowych ornitologów jak i całej rzeszy wolontariuszy. Przyszłość tego gatunku i to czy zostanie z nami na dłużej, zależy w dużej mierze od każdego z nas" - podsumowuje WWF.
RadioZET.pl/WWF Polska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET