Tak rozpoznano ciało Grzegorza Borysa. Na jaw wychodzą wstrząsające szczegóły
Znalezione w poniedziałek ciało mężczyzny to Grzegorz Borys. Poszukiwania 44-latka podejrzanego o zabójstwo 6-letniego syna trwały 18 dni. "Fakt" ujawnił kulisy identyfikacji zwłok.
- 7 zdjęć Zobacz galerię
Grzegorz Borys był ścigany przez policję w związku z zabójstwem 6-letniego syna, Olka. Ciało chłopca z ranami ciętymi znalazła jego matka. W zakrojonych na szeroką skalę poszukiwaniach uczestniczyły setki policjantów, żandarmów wojskowych, strażaków i strażników leśnych.
W poniedziałek policja poinformowała o znalezieniu ciała mężczyzny. Zwłoki znajdowały się w zbiorniku wodnym Lepusz. Kom. Karina Kamińska z KWP w Gdańsku nie potwierdzała, że ciało to poszukiwany Grzegorz Borys. Informację o identyfikacji zwłok odnalezionych w rejonie poszukiwań przekazała po godz. 13 rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prok. Grażyna Wawryniuk.
- Zakończyły się czynności oględzin ujawnionych dzisiaj zwłok mężczyzny w rejonie poszukiwań. Pozwoliły one na ustalenie, że są to zwłoki Grzegorza Borysa. Oczywiście co do przyczyny śmierci będą prowadzone dalsze czynności, w tym sekcja zwłok – powiedziała.
Identyfikacja zwłok Grzegorza Borysa. Wiadomo, kto pomagał policji
Prok. Wawryniuk jednocześnie nie ujawniła, co pozwoliło na identyfikację zwłok. - Prokurator przekazał informację, że można potwierdzić, iż była to osoba poszukiwana. Poczekajmy na ustalenia sekcyjne. Czekam też na informację, kiedy ta sekcja zostanie przeprowadzona – zaznaczyła.
Tymczasem "Fakt" dotarł do szczegółów związanych z ujawnieniem tożsamości mężczyzny. Tabloid ustalił, że ciało zidentyfikowała matka Grzegorza Borysa, która od kilku tygodni mieszka w jednym z gdyńskich domów seniora.
- Ciało okazano matce Grzegorza Borysa, policjanci przywieźli ją radiowozem z domu seniora. Kobieta nie miała wątpliwości, że to zwłoki jej syna – przekazał informator dziennika, prosząc o anonimowość.
Dom seniora, w którym przebywała matka Borysa, był strzeżony przez służby od 20 października. Podejrzewano, że 44-letni syn może stanowić dla niej niebezpieczeństwo. Chroniono także resztę rodziny poszukiwanego.
Źródło: Radio ZET/"Fakt"/PAP
- Niepokojące słowa Franciszka. Papież nagle przerwał wystąpienie
- Andrzej Duda zdecydował. Co zrobi prezydent? Oto 5 możliwych scenariuszy
- Mąż Polki czeka na ewakuację z Gazy. "Nie ma gdzie się chować"