`

Tę ulicę warszawiacy omijają od lat. Mówi się o niej “przeklęta”

3 min. czytania
03.02.2025 14:22
Obserwuj nas na Google

Bardzo niebezpieczna, ale przez niektórych nazywana też najbardziej klimatyczną warszawską ulicą. Brzeska, zlokalizowana między starymi kamieniczkami, skrywa tragiczne historie mieszkańców. Maciej Pisuk zebrał ich opowieści. Książka “Staniemy się tacy jak on. Głosy z przeklętej ulicy”, zmusza do wielu refleksji. Najważniejsza jest chyba o tym, że miejsce urodzenia determinuje nasze całe życie.

Ulica Brzeska jest uznawana za przeklętą
fot. Shutterstock
  • Ulica Brzeska na warszawskiej Pradze, to, zdaniem wielu, najbardziej niebezpieczne miejsce w stolicy.
  • Obdrapane kamienice każdego dnia są świadkiem ludzkich dramatów. Historie mieszkańców ul. Brzeskiej opisał Maciej Pisuk w książce “Staniemy się tacy jak on. Głosy z przeklętej ulicy”.
  • Co dzieje się na Brzeskiej?

Warszawiacy odwracają oczy

Brzeska to legendarna ulica na warszawskiej Pradze. Wyznaczono ją pod koniec XIX w. w okolicach dworca. Należy do tzw. północnopraskiego trójkąta bermudzkiego, uznanego za najniebezpieczniejszą część dzielnicy. Patrol policji można tu spotkać niemal przez całą dobę. Obecnie Brzeska kojarzona jest głównie z handlem narkotykami. Od lat służby prowadzą tu walkę z dilerami, którzy oferują heroinę czy mefedron w plastikowych torebkach. Wcześniej na Brzeskiej kupowało się alkohol. W tej części miasta, pośród podwórek i kolejnych bram, można się zgubić. I chociaż spacer w tej okolicy to ryzyko, przyjeżdża tu wielu turystów czy mieszkańców innych części miasta. To miejsce pełne kontrastów: gdy wyjdziemy z Brzeskiej, na Ząbkowskiej mamy już kolorowe kawiarenki czy restauracje. Brzeska to pewnego rodzaju lokalna ciekawostka. W internecie są nawet organizowane specjalne “spacery z dreszczykiem”.

Zapominamy, że na Brzeskiej żyją ludzie z krwi i kości. Ich “wybory” łatwo oceniać z wygodnego położenia. W zmianie perspektywy bardzo pomaga reportaż Macieja Pisuka, który od lat fotografuje mieszkańców Brzeskiej. Spisuje również ich historie. Brzeska to dom. Trudny i traumatyczny, ale dom.

“Każdy żyje jak umie”

“Staniemy się tacy jak on. Głosy z przeklętej ulicy”, to jedna z 10 książek roku według magazynu "Książki". Jest efektem ponad dekady rozmów autora z mieszkańcami ul. Brzeskiej.

To książka, której się bałam. I słusznie, bo na 100 stronach mamy tyle bólu i ludzkich tragedii, że ciężko uwierzyć, że dzieją się one tuż obok, w XXI wieku. To historie ludzi, którzy wpadli w spiralę przemocy, uzależnień i biedę: bo inaczej się nie dało. Codzienny ból koi alkohol, ale i on już nie pomaga. Dzieci ulicy Brzeskiej bawią się na zewnątrz, ale nie dlatego, że lubią. W domu nie da się wytrzymać. Gdy zaczyna się zima, dochodzi do  rodzinnych dramatów, które kończą się w ośrodkach opiekuńczych. Mimo to, krzywdzone dzieci tęsknią za rodzicami. Muszą szybciej dorosnąć, by bronić swoich matek (albo ojców), więc wracają.

Maciej Pisuk oddaje głos bohaterom. Żadnego z nich nie ocenia, nie zastanawia się, dlaczego postąpił tak, a nie inaczej. I to właśnie autentyczność książki przygniata najbardziej.

– Czy ktoś, kto urodził się w takim miejscu, gdzie jest tyle bólu i cierpienia, w takiej rodzinie, ma jakąkolwiek szansę na lepsze życie? Mnie przecież państwo zabrało od matki, żebym się wychował poza patologią. Co to zmieniło? Miałem w domu dziecka dobrych wychowawców. Ale co oni mogli zrobić, nawet jeśli się bardzo starali? Ile czasu mogli mi przeznaczyć? – mówi jeden z bohaterów książki.

Jak wiele razy zostało to podkreślone, każdy żyje jak umie. I głównie o tym jest reportaż: to, w jakich warunkach dorastamy, ma kluczowy wpływ na całe nasze życie. I choć historie o wielkich sukcesach i “odbijaniu się od dna”, albo jeszcze lepiej: “wychodzenia ze strefy komfortu”, są dziś bardzo na czasie, nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Na świecie, tuż obok nas, istnieją ludzie, którzy nadal mają niezaspokojone podstawowe potrzeby. Są głodni, nie mają jak się leczyć, potrzebują pomocy. Wolimy o tym nie wiedzieć.

Trudno nie ulec wrażeniu, że to właśnie społeczne wykluczenie doprowadziło do tylu osobistych tragedii, jakie rozegrały się na Brzeskiej. "Staniemy się tacy jak on. Głosy z przeklętej ulicy" to dowód upadku ludzkiej wspólnoty.

Źródło: Radio ZET/ Maciej Pisuk, Staniemy się tacy jak on. Głosy z przeklętej ulicy, Wydawnictwo Cyranka 2024

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET