`

Ten polski park narodowy będzie większy? Internauci: "Bardzo zły pomysł"

3 min. czytania
13.02.2026 11:23
Obserwuj nas na Google

W Ministerstwie Klimatu i Środowiska trwają intensywne prace nad rozporządzeniem Rady Ministrów w sprawie powiększenia Drawieńskiego Parku Narodowego. Z informacji przekazywanych przez ministerstwo wynika, że w ramach zmiany granic parku ma on być powiększony o około 1400 ha. Zdania internautów na ten temat są podzielone.

Park Narodowy
fot. Ministerstwo Klimatu i Środowiska

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są plany poszerzenia Drawieńskiego Parku Narodowego.
  • Dlaczego obszar Międzyodrza wymaga ochrony przyrodniczej.
  • Dlaczego istnieją kontrowersje wokół poszerzenia DPN.

Drawieński Park Narodowy będzie większy?

W czwartek Ministerstwo Klimatu i Środowiska przekazało nowe informacje na temat cennego pod kątem przyrodniczym regionu. Powołano specjalny zespół, który przygotował założenia poszerzenia rejonu na Międzyodrzu o nazwie "Obwód Ochronny Doliny Dolnej Odry Drawieńskiego Parku Narodowego".  - Obszar Międzyodrza wymaga aktywnych działań ochronnych, pieniędzy i ludzi. Najlepszą formą ochrony przyrody jest dla tego terenu park narodowy. Dlatego to ważne, że specjaliści z Drawieńskiego Parku Narodowego podejmą się tego ważnego zadania - przekazała Paulina Hennig-Kloska, ministra klimatu i środowiska. 

W Ministerstwie Klimatu i Środowiska trwają prace nad projektem rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie zmiany granic Drawieńskiego Parku Narodowego. Zmiana rozporządzenia pozwoli na utworzenie "Obwodu Ochronnego Doliny Dolnej Odry Drawieńskiego Parku Narodowego". Zgodnie z ustaleniami nowo powstały obwód, którym zarządzać będzie dyrektor DPN, ma mieć powierzchnię około 1400 hektarów. Spotkania z samorządami i ogłoszenie szczegółów harmonogramu działań związanych z dalszymi pracami odbędzie się w lutym. 

"To istotny krok w rozwoju obszarów chronionych"

Jak twierdzi Paweł Bilski, dyrektor Drawieńskiego Parku Narodowego, powiększenie DPN wspiera zachowanie różnorodności biologicznej, naturalnych procesów przyrodniczych oraz utrzymanie ciągłości korytarzy ekologicznych. Przyłączany obszar stanowią ważne siedliska dla wielu gatunków ptaków, w tym lęgowych i migrujących.

"Powiększenie Drawieńskiego Parku Narodowego stanowi istotny krok w rozwoju obszarów chronionych w Polsce, wzmacniając ochronę dziedzictwa przyrodniczego i tworząc trwałe podstawy dla zachowania unikatowych wartości przyrodniczych dla przyszłych pokoleń" - czytamy w komunikacie ministerstwa. Okazuje się jednak, że zdania na ten temat są podzielone. 

Internauci: "Bardzo zły pomysł"

Przypomnijmy, że teren DPN ma być powiększony o teren zawetowanego Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry. Miał on powstać na południe od Szczecina, na torfowisku między dwoma ramionami Odry. Prace trwały dwa lata. Jak podaje "Gazeta Wyborcza", prezydent Karol Nawrocki, korzystając z porad szefa swojej kancelarii Zbigniewa Boguckiego, czyli wojewody zachodniopomorskiego z czasów rządów PiS, ustawę zawetował. Ministerstwo Klimatu i Środowiska ogłosiło wówczas plan B. Polega na powiększeniu jednego z już istniejących parków narodowych o obszar Międzyodrza. Nie wymaga to nowej ustawy. 

Redakcja poleca

Społecznicy, którzy działali na rzecz powołania Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry, podchodzą sceptycznie do nowej koncepcji. - Park narodowy na Międzyodrzu miał oznaczać jednego gospodarza dla całego tego obszaru. W dyskusjach przewijał się przecież argument, że obecnie jest ich na tym terenie kilkunastu i trudno w takim gronie cokolwiek zrobić. Co robi ministerstwo? Tworzy kolejnego gospodarza tego terenu, czyli Drawieński Park Narodowy - powiedział "Wyborczej" Łukasz Ławicki, ornitolog i członek inicjatywy "Stwórzmy Park Narodowy Doliny Dolnej Odry". 

Sceptyczni są również internauci, a przynajmniej część z nich. "Bardzo zły pomysł... Ale nie samego obwodu, tylko żeby łączyć go z DPN" - pisze pan Marcin. Do sprawy odniósł się również pan Zbigniew, który, jak twierdzi, pracował przez prawie sześć lat w ochronie przyrody na tym obszarze. "Dalszy ciąg komedii. Byłem na kilku spotkaniach z entuzjastami/założycielami Parku. Nikt ani razu nie podał żadnego argumentu ochronnego, który nie jest obecnie samoczynnie i za darmo realizowany na tym obszarze. Jedyne, co dało się wydusić, to że będą etaty" - ocenił.

Źródło: Radio ZET/Gov.pl/Gazeta Wyborcza

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET