"To hańba". Lech Wałęsa nie uznaje prezydentury Nawrockiego
Lech Wałęsa ostro zareagował na zwycięstwo Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich. W emocjonalnym wpisie na Facebooku były prezydent zapowiedział, że "żegna się z Polską" i "dla zdrowia psychicznego" wycofuje się z życia publicznego.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Lech Wałęsa zareagował na zwycięstwo Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich.
- Dlaczego były prezydent ogłosił wewnętrzną emigrację i zapowiedział odejście z życia publicznego.
- Jakie słowa Wałęsa skierował do wyborców i co sądzi o stanie demokracji w Polsce.
Karol Nawrocki nowym prezydentem. Wałęsa: "To hańba"
W poniedziałek rano Państwowa Komisja Wyborcza podała oficjalne wyniki II tury wyborów. Karol Nawrocki, kandydat Prawa i Sprawiedliwości, zdobył 50,89 proc. głosów, pokonując Rafała Trzaskowskiego, który uzyskał 49,11 proc. poparcia.
Chwilę po ogłoszeniu rezultatów głos zabrał Lech Wałęsa. Były prezydent nazwał wybór Karola Nawrockiego "hańbą" i zwrócił się do koalicji rządzącej: "Czas na męskie działania oczyszczające!" – napisał na Facebooku, nie kryjąc emocji.
Lech Wałęsa o wyniku wyborów: "Upadła demokracja"
W kolejnym poście Wałęsa jeszcze mocniej zaatakował wynik wyborów. Według niego 1 czerwca 2025 roku w Polsce upadła demokracja – choć, jak zaznaczył, nie z powodu braku wolnych wyborów ani dominacji prawicowych poglądów.
"Połowa polskiego społeczeństwa wybrała sobie natomiast po raz pierwszy w historii prezydenta kibola (...) z dużym poparciem Kościoła katolickiego, który rzekomo głosi wartości ewangeliczne" – ocenił.
Dodał również, że Karol Nawrocki "nie jest i nigdy nie będzie jego prezydentem", a Polska – jego zdaniem – pogrąża się w bezprawiu. Ostrzegł, że jeśli PiS wróci do pełni władzy, kraj "już w pełni, bez wojny stanie się ruskim landem".
Wałęsa ogłasza wewnętrzną emigrację. "To nie jest już mój kraj"
Na zakończenie emocjonalnego wpisu Wałęsa ogłosił, że "udaje się na wewnętrzną emigrację". Jak podkreślił, zamierza poświęcić się naturze, muzyce i książkom, całkowicie wycofując się z komentowania polskiej polityki.
"Polska to moja ojczyzna, ale to nie jest już mój kraj. Na razie udaję się na wewnętrzną emigrację w świat przyrody, muzyki i książek" – napisał.
Dodał, że decyzję podjął dla dobra swojego zdrowia psychicznego. "Muszę zadbać o siebie. Żegnaj Polsko" – zakończył Wałęsa.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET