Tragedia na autostradzie A4. Kierowca jechał pod prąd. Drugi nie żyje
Śmiertelny wypadek na podkarpackim odcinku autostrady A4 na wysokości Pawłosiowa. Kierowca audi jechał pod prąd i doprowadził do tragedii, w której zginął 46-letni mężczyzna. Przyczynę i okoliczności zdarzenia ustala policja pod nadzorem prokuratora.
- 3 zdjęć Zobacz galerię
Do wypadku na autostradzie A4 doszło we wtorek 8 sierpnia przed godziną 22. – Kierujący audi 86-letni mieszkaniec gminy Radymno jechał pod prąd i na wysokości Pawłosiowa zderzył się czołowo z prawidłowo jadącym hyundaiem, którym kierował 42-letni mieszkaniec Rzeszowa – relacjonuje oficer prasowa policji w Jarosławiu asp. szt. Anna Długosz.
Wypadek na A4. 86-latek jechał pod prąd, 42-latek nie żyje
Autostradą jechali też funkcjonariusze z oddziału prewencji policji w Katowicach, którzy udzielili poszkodowanym pierwszej pomocy. Pomimo reanimacji, nie udało się uratować życia 42-latka.
Ranny kierowca audi został przewieziony do szpitala. – Później okazało się, że 86-latek nie ma uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi – ujawniła policjantka.
Mundurowi pod nadzorem prokuratora przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia i przesłuchali świadków. Prowadzone w tej sprawie postępowanie ma wyjaśnić dokładne okoliczności nocnego wypadku.