Tragedia na jeziorze pod Toruniem. Są ofiary śmiertelne, jeden ze zmarłych był strażakiem
W niedzielne popołudnie na jeziorze w Liciszewach (woj. kujawsko-pomorskie) doszło do tragicznego wypadku. Pod wędkarzami załamał się lód - obaj nie żyją. Jeden ze zmarłych był strażakiem-ochotnikiem. "Kilka dni mrozu to za mało, by lód był bezpieczny! Nie ryzykujcie swojego zdrowia i życia" - apeluje WOPR Toruń.
- W niedzielę na jeziorze w Liciszewach doszło do tragicznego wypadku
- Pod wędkarzami załamał się lód. Ratownikom udało się wyciągnąć ich z wody, niestety mężczyźni zmarli
- Jeden ze zmarłych mężczyzn był strażakiem-ochotnikiem i naczelnikiem w Karmelickiej Ochotniczej Straży Pożarnej
Pod wędkarzami załamał się lód. Dramatyczna akcja ratowników
"16.02 o godzinie 15:35 z Wojewódzkiego Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego w Kruszwicy otrzymaliśmy dramatycznie brzmiące wezwanie od dwóch osobach, pod którymi załamał się lód. Zdarzenie miało miejsce na jeziorze Liciszewskim w miejscowości Liciszewy, gm. Czernikowo" - przekazało lipnowskie WOPR w zamieszczonym komunikacie. Na miejsce został skierowany zespół pięciu ratowników wodnych z Grupy Interwencyjnej. Natychmiast po przyjeździe rozpoczęto akcję ratunkową.
Po zlokalizowaniu pierwszego poszkodowanego w przeręblu wyciągnięto go na lód, a następnie - za pomocą sań lodowych - przetransportowano do brzegu i przekazano zespołowi ratownictwa medycznego. Drugiego poszkodowanego zlokalizowano w przeręblu około 15 m dalej. Udało się go wyciągnąć z wody i przekazać medykom. Na miejscu działały również jednostki WOPR z Torunia i Włocławka, wiele zastępów straży pożarnej, Zespoły Ratownictwa Medycznego oraz Lotnicze Pogotowie Ratunkowe z Płocka i Bydgoszczy.
Jeden ze zmarłych mężczyzn był strażakiem
Mężczyźni trafili śmigłowcami lotniczego pogotowia ratunkowego do szpitali w Bydgoszczy w stanie głębokiej hipotermii. Niestety, życia 49-latka i 54-latka nie udało się uratować. - Zostali przetransportowani do szpitali. Niestety, obaj zmarli. Prowadzimy postępowanie, które wyjaśni okoliczności tego tragicznego zdarzenia - powiedział młodszy aspirant Sebastian Pypczyński z Komendy Miejskiej Policji w Toruniu w rozmowie z TVN24. Z informacji przekazywanych przez serwis remiza.pl wynika, że jeden ze zmarłych wędkarzy był strażakiem-ochotnikiem i naczelnikiem w Karmelickiej Ochotniczej Straży Pożarnej w miejscowości Wola.
"Był naczelnikiem Karmelickiej Ochotniczej Straży Pożarnej, oddanym opiekunem Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej, aktywnym wolontariuszem i cenionym społecznikiem. Druh Jarosław był człowiekiem o wielkim sercu i zaangażowaniu. Jego praca na rzecz społeczności lokalnej była nieoceniona. Będzie nam go bardzo brakowało" - czytamy w poście zamieszczonym przez Karmelicką Ochotniczą Straż Pożarną.
Źródło: Radio ZET/TVN24
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET