Tragiczny finał policyjnego pościgu. Nie żyje 21-latek

2 min. czytania
02.03.2026 11:56
Obserwuj nas na Google

Nie żyje 21-letni motocyklista, którego policja próbowała zatrzymać do kontroli. Po tragicznym zdarzeniu funkcjonariusze z Wałbrzycha wydali oświadczenie. Interwencja wzbudziła bowiem kontrowersje wśród wielu mieszkańców.

Radiowóz
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER - zdj. ilustracyjne

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak przebiegał policyjny pościg za motocyklistą w Wałbrzychu.
  • Dlaczego policja chciała zatrzymać motocyklistę.
  • Co twierdzi policja na temat przyczyn wypadku motocyklisty.

Wałbrzych. Policja wydała oświadczenie po śmierci 21-latka

Policjanci w opublikowanym w niedzielę oświadczeniu podkreślili, że do wypadku z udziałem motocyklisty doszło podczas policyjnego pościgu w sobotę w dzielnicy Stary Zdrój w rejonie dworca Wałbrzych Miasto przy ul. Armii Krajowej. Próbowano zatrzymać kierującego motocyklem typu cross, który nie posiadał tablic rejestracyjnych. Jak podkreślono, mężczyzna zatrzymał się dopiero po przeprowadzonym przez policjantów pościgu.

"W trakcie interwencji policjanci wyprzedzili motocyklistę i doprowadzili do jego zatrzymania. W momencie, gdy funkcjonariusze podejmowali czynności służbowe i zamierzali opuścić radiowóz, by podejść do kierowcy, ten gwałtownie ruszył, zawrócił i podczas wykonywanego manewru uszkodził tył nieoznakowanego radiowozu, po czym kontynuował ucieczkę" - podaje policja w oświadczeniu cytowanym przez PAP. W dalszej części napisano, że 21-latek rażąco łamał przepisy ruchu drogowego i stwarzał zagrożenie dla innych uczestników - wjechał pod prąd, wyprzedzał na podwójnej linii ciągłej, nie stosował się do poleceń służb. 

"Kierujący stracił panowanie nad motocyklem"

Kierowca próbował również wyprzedzić jadący przed nim radiowóz. "W przebiegu dynamicznie rozwijającej się sytuacji doszło do zdarzenia drogowego, w wyniku którego kierujący stracił panowanie nad motocyklem i uderzył w element infrastruktury drogowej" - przekazali policjanci.

21-latek doznał poważnych obrażeń. Na miejscu udzielono mu pomocy. Kierowca został przetransportowany do szpitala. Niestety nie udało się go uratować. Policjanci poinformowali w oświadczeniu, że na miejscu pojawił się prokurator, a także przeprowadzono oględziny z udziałem technika kryminalistyki oraz biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych.

Redakcja poleca

Zabezpieczono monitoring. Materiał dowodowy jest analizowany. Funkcjonariusze podkreślili, że pełna i rzetelna ocena zdarzenia możliwa będzie wyłącznie po przeanalizowaniu całości zgromadzonych dowodów. W sieci pojawił się film, na którym widać moment tragicznego wypadku. Zdarzenie wzbudziło kontrowersje wśród wielu mieszkańców i komentujących. Część osób uważa, że policja celowo zajechała mężczyźnie drogę, spychając go na betonowy słup

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET