Uczelnie zainaugurowały rok akademicki. "Niepokoją informacje dotyczące polskiej nauki i uczelni"
Powódź, zmiany klimatyczne, sztuczna inteligencja, braki akademików, czy afera wizowa. To tematy, które m.in. poruszyli rektorzy, inaugurując 1 października rok akademicki 2024/2025.
Inauguracja roku akademickiego 2024/2025
Dla niektórych szczególny rok, bo z nowymi władzami uczelni. Przed wakacjami szkoły wyższe w Polsce wybierały jak co cztery lata nowych rektorów. Uniwersytetem Jagiellońskim od tego roku akademickiego kieruje prof. Piotr Jedynak, który zastąpił na stanowisku prof. Jacka Popiela. Swoje pierwsze przemówienie w roli rektora zaczął zresztą od podziękowań poprzednikowi i zapowiedzi wręczenia mu medalu "Plus ratio quam vis".
Nowy rektor UJ wyliczał też wyzwania, przed którymi stoi najstarsza uczelnia w Polsce, a są to jego zdaniem m.in. zjawisko cyfryzacji, czy trudna sytuacja materialna studentów i problem z dostępnością akademików. - Żywię nadzieję, że nasze działania, jak zakup domu studenckiego przy ul. Racławickiej, a także budowa nowego akademika, pozwolą te rzeczy zmienić – mówił, nie ukrywając przy tym, że liczy w tej kwestii na wsparcie z ministerstwa nauki. W planach na najbliższe lata UJ ma m.in. ograniczenie biurokratyzacji, poprawę komunikacji i rozbudowę kampusu medycznego.
Rok akademicki 2024/2025 pełny wyzwań
Do braku akademików i cyfryzacji w swoim przemówieniu odniosła się także prof. Bogumiła Kaniewska, która przez kolejne cztery lata będzie kierować Uniwersytetem im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. - Od kilku miesięcy w przestrzeni publicznej pojawiają się niepokojące informacje dotyczące polskiej nauki i uczelni. Sprawa Collegium Humanum, afera wizowa, protesty związane z akademikami i wojną w strefie gazy, niejasny status certyfikatów, problemy z NCBiR-em, a ostatnio kwestia tzw. drop-outów studentów to tematy, które niepokoją środowisko akademickie, ale i budują dość stronniczy obraz szkolnictwa wyższego – wyliczała prof. Kaniewska, dodając: - Co najbardziej niepokojące obraz ten wpływa na decyzję rządzących, czego przykładem jest kwestia wiz studenckich.
Jak podkreślała w przemówieniu, w erze dezinformacji i polaryzacji społecznej rola uniwersytetu nabiera nowego znaczenia. Żyjemy w świecie pełnym paradoksów. - Z jednej strony osiągnęliśmy niebywały postęp technologiczny. Z drugiej strony stoimy w obliczu egzystencjalnych zagrożeń. Sztuczna inteligencja otwiera przed nami nowe horyzonty, jednocześnie budząc obawy o pracę i poczucie prywatności. Medycyna dokonuje cudów, a mimo to nierówności w dostępie do opieki zdrowotnej są rażące - mówiła.
W przemówieniu nawiązała też do wojny w Ukrainie, która przypomniała o kruchości pokoju i demokracji, a także do katastrofalnych niedawnych powodzi, ale także wcześniejszych pożarów czy suszy, które jej zdaniem, krzyczą o pilną potrzebę działań w obliczu zmian klimatycznych. - Rola uniwersytetów staje się kluczowa. To w murach uniwersytetów rodzą się idee, które mają moc zmieniania świata. Tu kształtujemy świadomych obywateli globalnej wioski – podkreślała. - Musimy być odważni w stawianiu pytań, nieustępliwi w poszukiwaniu odpowiedzi, pokorni wobec tego, czego jeszcze nie wiemy. Wiedza to nie zbiór faktów, ale umiejętność krytycznego myślenia, zdolność do empatii - dodawała.
W przemówieniu nie pominęła także tematu pieniędzy. Przypomniała, że nakłady na naukę w Polsce są porównywalne do tego, co dostaje jeden Uniwersytet Stanforda. - To pokazuje skalę wyzwań, przed którymi stoimy – mówiła. Na końcu zaapelowała do decydentów i społeczeństwa o docenienie roli nauki i edukacji wyższej w budowaniu przyszłości kraju. - Nauka i edukacja to nie koszty, to inwestycja – zaznaczyła.
Uczelnie z Warszawy i Gdańska o zmianach
Niemal to samo powiedział w trakcie inauguracji roku akademickiego prof. Krzysztof Zaremba, rektor Politechniki Warszawskiej. - Kształtujemy elitę intelektualną. Zainwestujmy w naukę, to się zawsze opłaca. Zdejmijmy z badaczy paraliżujące ograniczenia, jak procedura zamówień publicznych. Zaufajcie nam. Bez tego przełomowych wynalazków nie będzie – zwracał się do rządzących.
Zapowiedział jednocześnie, że w związku z niewystarczającym finansowaniem ze środków publicznych politechnika zamierza diametralnie zmienić politykę inwestycyjną. - Pora zaakceptować takie rozwiązania jak kredyty czy partnerstwo prywatno-publiczne – mówił. W przemówieniu odniósł się też do rewolucji technologicznej. - Świat oszalał i stał się nieprzewidywalny. Nie mamy innego wyjścia jak ewolucyjne dostosowanie się do tych wyzwań i warunków – mówił i podkreślał, jak duża odpowiedzialność ciąży na naukowcach, bo źródłem zagrożeń cywilizacyjnych jest bezrefleksyjny rozwój technologiczny. - Mamy jako inżynierowie do spłacenia światu dług – mówił rektor PW.
- Wszyscy jesteśmy pod wrażeniem upałów, powodzi. Z niedowierzaniem słyszymy opinie, że to jet naturalna cykliczna zmiana, a nie efekt nieodpowiedzialnego działania człowieka – dodawał. W przemówieniu zachęcał również, by zastanowić się, jakie skutki będzie miała sztuczna inteligencja, w tym także jakie spowoduje zużycie energii i jaki ślad węglowy zostawia proces produkcji pojazdów elektrycznych. - Politechnika Warszawska może się włączyć w wysiłek ratowania świata – przekonywał.
Rektor Uniwersytetu Gdańskiego prof. Piotr Stepnowski w swoim przemówieniu na nowy rok akademicki przypomniał z kolei o problemie demograficznym i stopniowo malejącej liczbie kandydatów na drugi stopień studiów i jednoczesnym umacnianiu się trendu uczenia się przez całe życie. - Oznacza on jednak wzrost zapotrzebowania na rozwijanie zupełnie innych kompetencji, ściśle określonego doskonalenia zawodowego. Te funkcję przestają powoli spełniać studia podyplomowe, które są za długie. Pojawia się potrzeba nowych formatów kształcenia. Nowym wzywaniem i kierunkiem stają mikopoświadczenia – mówił.
Na nowy rok akademicki zapowiedział także zmianę obszaru kształcenia doktorantów i obecność szkół doktorskich bezpośrednio na wydziałach, utworzenie międzynarodowych rad ekspertów przy każdym z wydziałów, a także rozwijanie akademickiego budżetu obywatelskiego i dbanie o rozwój sportu akademickiego (w tym budowę centrum sportowego za ponad 60 mln z w 2026 roku).
Bunt na uczelniach
Od podziękowań za pracę w zabezpieczeniu uczelni przed powodzią rozpoczął swoje przemówienie prof. Robert Olkiewicz, rektor Uniwersytetu Wrocławskiego. - Chciałbym, żeby kadra nie traktowała studentów jak uczniów i na wykładach nie realizowała jedynie cząstkowych tematów, które na końcu złożą się w podręcznikową całość, ale wypowiadała swoje poglądy naukowe, komentując najnowsze badania i odkrycia. Chciałbym, aby studenci i studentki nie zachowywali się biernie wobec przekazywanych im sądów, ale byli samodzielnymi myślicielami, idącymi krytycznie za nauczycielami - dodawał.
Podkreślał też, że bycie studentem to bycie osobą odpowiedzialną, ale odpowiedzialność nie oznacza walki z całym światem o jedyne słuszne według nas ideały. - Odpowiedzialną postawą sprzeciwu wobec wszelkich nieakceptowalnych zjawisk jest tworzenie otwartych platform porozumienia. Trudno uznać za odpowiedzialne tworzenie twierdzy, do której kluczem staje się przyjęcie stanowiska tych, którzy budują mur – mówił prof. Olkiewicz. Przypomnijmy, że tuż przed rozpoczęciem roku akademickiego rektor wezwał studentów strajkujących na rzecz Palestyny do opuszczenia okupowanego budynku Instytutu Kulturoznawstwa, zapowiadając „konsekwencje dyscyplinarne i prawne”.
W czasie inauguracyjnego przemówienia rektor przypomniał, że bunt może mieć wymiar konstruktywny, że można wyartykułować swoją opinię, by nie ograniczać wolności innych. - Obecnie mamy na wielu uczelniach w Polsce i na świecie do czynienia z buntem młodych ludzi przeciwko bierności światowych politycznych elit wobec brutalnych zjawisk, jakie dzieją się na świecie. Życzę państwu i sobie, żebyśmy bunt potrafili przekształcić w działanie konstruktywne, życzę nam odpowiedzialności w działaniach – kończył.
Źródło: Radio ZET
- Po odwołaniu szefa CKE matura do zmiany? "Nie możemy skupiać się tylko na wynikach"
- Super smartwatch, zostanie youtuberem i praca zdalna. O czym dziś marzą dzieci?
- Stos błędów, powtórzeń i anglicyzmów. Dzisiejsza młodzież nie potrafi mówić po polsku
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET