Tajemnicza śmierć 12-latki. Dziewczynka nagle przestała oddychać
Prokuratura Regionalna w Gdańsku bada sprawę zagadkowej śmierci 12-latki. Dziewczynka nagle straciła przytomność. Zdaniem śledczych do zgonu młodej Ukrainki mógł się przyczynić błąd lekarza.
Do tragedii doszło 7 marca w rodzinie ukraińskich uchodźców mieszkających w Ustce. Kateryna H., 12-latka, nagle straciła przytomność i przestała oddychać. Wezwano ratowników, którzy ponad godzinę reanimowali dziecko. Niestety, nie udało się przywrócić jego funkcji życiowych.
Ustka. Śmierć 12-latki. Zawinił lekarz?
Śmierć miała nastąpić z powodu niewydolności krążeniowo-oddechowej. Tak orzekł lekarz, który wcześniej leczył dziewczynkę. W mieszkaniu pojawili się policjanci, technik kryminalistyki i prokurator. - Oględziny miejsca zdarzenia i ciała dziewczynki, na którym nie znaleziono żadnych obrażeń, nie wskazywały na przestępcze spowodowanie śmierci lub udział osób trzecich – informował po tragedii prokurator Paweł Wnuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku, w rozmowie z "Głosem Pomorza".
Prokuratura zdecydowała o przeprowadzeniu sekcji zwłok. Według lokalnych mediów 12-latka kilka dni przed śmiercią miała wysoką temperaturę - około 38-39 stopni. Przepisano jej leki przeciwgorączkowe oraz zlecono wykonanie testów na obecność wirusów grypy, COVID i RSV. Wyniki były negatywne.
"Zaczęła wymiotować, straciła przytomność i zmarła"
"Jednak była podwyższona wartość CRP, co świadczyło o stanie zapalnym. Wyniki tych badań były gotowe dopiero we wtorek, a tego dnia około godziny 14.30 Kateryna zaczęła wymiotować, straciła przytomność i zmarła" — informuje "Głos Pomorza".
Sekcja zwłok wykazała „sercopochodną niewydolność krążenia na tle zmian chorobowych w mięśniu serca”. - Podczas sekcji zostały też pobrane wycinki histopatologiczne i krew do dalszych badań. Nie mamy jeszcze opinii w tym zakresie. W sprawie zostały zabezpieczone dokumenty medyczne i przesłuchani świadkowie - powiedział Paweł Wnuk.
Jak dodał prokurator, śledztwo ma zostać przekazane do Prokuratury Regionalnej w Gdańsku. W środę skierowano tam wniosek. - Zwróciliśmy się o przejęcie sprawy do dalszego prowadzenia, ponieważ istnieje podejrzenie ewentualnego błędu medycznego. Natomiast z regulaminu prokuratury wynika, że jeśli w sprawach o błędy lekarskie osobami zmarłymi są dzieci, to te śledztwa prowadzi Prokuratura Regionalna w Gdańsku – podsumował.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET