`

WF po nowemu. Co zmieni się w programie? „Problem leży gdzie indziej. Chodzi o nauczycieli”

5 min. czytania
11.12.2025 06:02
Obserwuj nas na Google

Od września 2026 w szkołach podstawowych ma zacząć się reforma edukacji nazywana Kompasem jutra. MEN przedstawiło już projekt nowych podstaw programowych. Sprawdziliśmy, co zmieni się na lekcjach wychowania fizycznego, które patrząc na słabnącą kondycję dzieci, powinno stawać się coraz ważniejszym przedmiotem. 

Lekcje WF
fot. TADEUSZ KONIARZ/REPORTER

Nowa podstawa z wychowania fizycznego dla klas IV-VI składa się z ośmiu modułów, w klasach VII-VIII – z dziewięciu. Każdy moduł rozpoczyna pytania wiodące, i to jak zauważa Joanna Labuda, nauczycielka wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej w Chmielnie (woj. pomorskie), jest nowość. Np. przy dziale dotyczącym kompetencji społecznych autorzy podstawy pytają: „jak aktywność fizyczna i sport pomagają budować relacje, rozwijać współpracę oraz kształtować szacunek, empatię i poczucie własnej wartości?”.

Nie bez powodu akurat wspominamy o tym module, bo on również jest nowością. - W obecnej podstawie są podobne zagadnienia, ale nie tak obszernie omówione – wyjaśnia Labuda. I dodaje: - Jak uczę gry w piłkę nożną, to od razu uczę uczniów zasad fair play: co mogą zrobić, co jest niedozwolone, więc już to realizowałam.

Reforma edukacji. Jakie zmiany na WF?

Nauczycielce podoba się też dział dotyczący metod relaksacyjnych i odprężenia. - Dzieci są dziś naszpikowane elektroniką, zestresowane, przebodźcowane. Takie ćwiczenia przydadzą się też uczniom chociażby po hałaśliwej przerwie – ocenia wuefistka. Moduł więc uważa za przydatny, choć znów zaznacza, że temat na lekcjach WF już się pojawiał, ale nie w tak rozbudowanej formie. - Na końcu lekcji robię zazwyczaj ćwiczenia, żeby dzieci wyciszyć, uspokoić po większym wysiłku – wyjaśnia.

Pozostałe moduły obejmują: ćwiczenia ogólnorozwojowe, gry zespołowe i rekreacyjne, lekkoatletykę, taniec oraz monitorowanie aktywności i sprawności fizycznej. - Te tematy w większości się realizuje. Gry zespołowe, rytmika i taniec zawsze były, ja np. prowadzę zumbę, uczę poloneza, dzieciaki bardzo to lubiły. Testy sprawnościowe są bardzo dobrym pomysłem, zresztą też już wcześnie je robiłam, nawet w klasach 1-3 – komentuje Joanna Labuda.

Redakcja poleca

Najbardziej jednak podoba jej się wymaganie, według którego uczeń przynajmniej raz w każdym roku szkolnym ma współorganizować wydarzenie sportowe, takie jak mini-dzień sportu, turniej, zawody czy spotkanie ze sportowcem. - To angażuje dzieci, sprawia, że one żyją sportem – mówi.

W nowej podstawie pojawił się też moduł z bezpieczeństwa i obrony, a w starszych klasach fakultatywnie wpisano rozdział dotyczący sprawności fizycznej w służbach mundurowych i innych zawodach. I w tym wypadku akurat wuefistka przewiduje pewne trudności. - Warto byłoby nas wuefistów w tym temacie wspomóc, bo sami zazwyczaj nie mamy takiego doświadczenia. Trudno będzie to realizować. W niektórych szkołach były zajęcia z wojskiem, ale gdybym sama miała poprowadzić coś podobnego, to nie wiem, czy dobrze uczyłabym dzieci – mówi.

Czy dzieci będą ćwiczyć na WF?

Według niej projekt nowej podstawy jest bardziej rozbudowany, ale całość jej się podoba. - Problem leży gdzie indziej. Chodzi o nauczycieli. Wiem, że niektórym się nie chce tego realizować – mówi. Wspomina tu zresztą niedawne wprowadzanie obowiązkowych testów sprawnościowych, przed którymi wzbraniała się część wuefistów. - Żeby nowa podstawa coś dała, żeby te zmiany rzeczywiście były widoczne, to trzeba to dobrze poprowadzić. Problem tkwi w tym, żeby nauczycielom się chciało, bo dzieci chcą. One aż się palą do tego, bo mają naturalną potrzebę ruchu. Nie są zniechęcone, tylko czasem to my dorośli ich zniechęcamy – stwierdza wuefistka.

Jak pokazały badania przeprowadzane w ramach programu WF z AWF, 94 proc. uczniów w wieku 6-12 lat nie spełnia kompetencji ruchowych. Czyli nie umie wykonać prawidłowo biegu przez przeszkody, skoku przez skakankę, chwycić i kopnąć piłki, kozłować i wykonać przewrotu w przód. Co ważne, specjaliści nie analizowali, czy dziecko szybko biega, czy wysoko skacze, tylko czy w ogóle jest w stanie tę czynność wykonać poprawnie. Z kolei dietetycy szacują, że nadwagę i otyłość można stwierdzić już u ponad 20 proc. dzieci w Polsce.

Redakcja poleca

Zwolnień z wychowania fizycznego też nie brakuje. W klasach 4-5 większość dzieci ćwiczy, w szóstych zaczynają już traktować przedmiot mało poważanie, w 7-8 już im się nie chce. Tak widzą to nauczyciele. - 90 proc. zwolnień z WF, które wydają lekarze, jest naciągane – opowiadali nam w ubiegłym roku szkolnym.

Zmiany na WF wcześniej

Stąd już od września 2025 MEN wprowadziło pierwsze zmiany w podstawie programowej wychowania fizycznego. Dotknęły one zarówno uczniów podstawówek – od klasy pierwszej do ósmej – jak i młodzieży w liceach, technikach i branżówkach.

Podstawa programowa obowiązująca od września zakłada:

  • zajęcia na świeżym powietrzu, 
  • większą różnorodność lekcji i większą elastyczność nauczycieli w prowadzeniu zajęć, 
  • stworzenie środowiska wspierającego aktywność fizyczną - budowanie motywacji do ćwiczenia i zachęcanie do podejmowania aktywności fizycznej przez całe życie,  
  • naukę współpracy,  
  • promowanie zdrowego stylu życia poprzez ruch i zabawę, 
  • działania na rzecz środowiska naturalnego - kształtowanie prozdrowotnych i proekologicznych postaw uczniów, 
  • świadome i bezpieczne wykorzystywanie nowoczesnych technologii wspierających rozwój fizyczny. 

W klasach 1-3 w podstawówkach również wprowadzono obowiązek przeprowadzenia testów sprawnościowych (takich jak w starszych klasach). Już wtedy nauczyciele postulowali, żeby także w tych najmłodszych klasach to wuefiści prowadzili zajęcia sportowe. U Joanny Labudy dyrekcja wprowadziła taki system już kilka lat temu. - I to się super sprawdza, bo skoro mamy w dzieciach zaszczepić miłość do aktywności sportowej, to trzeba to robić od najmłodszych lat. A często w klasach 1-3 WF jest tylko formą zabawy, o ile w ogóle jest realizowany – mówi Labuda. Dlatego w pełni popiera ten postulat. - Dla nauczycielek z klas 1-3 to też była ulga, że wuefiści prowadzą WF, bo niektóre bały się, że dzieciom coś się stanie – opowiada Joanna Labuda.

Przy okazji ostatnich zmian nauczyciele podnosili też problem liczebności grup. - Jeżeli mam 24 osoby na połowie sali, na drugiej połowie sali kolega ma 24 osoby, to jaka by nie była zmiana, to ona nic nie da – komentował jeden z wuefistów. Joanna Labuda przyznaje, że nie jest łatwo poprowadzić lekcję z 25 dzieci, ale wciąż uważa, że jest to kwestia organizacji pracy. - Gdy kiedyś miałam grupę liczącą osiem osób, to wystarczyło, że dwie osoby zachorowały i trudno było poprowadzić np. gry zespołowe. Wolę grupy powyżej 20 osób, bo można wtedy więcej pomysłów zrealizować i mam też z kogo wybierać tych wyjątkowo uzdolnionych, których zabieram na zawody – mówi.

W projekcie podstawy programowej, która ma wejść od 2026 roku, nie ma zmian dotyczących wuefistów w klasach 1-3 czy liczebności grup. Te mogą się pojawić przy okazji konsultacji publicznych, które potrwają do 18 grudnia. Przypomnijmy, że reforma edukacji w pierwszym roku obowiązywania ma objąć klasy pierwsze i czwarte.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET