Wielki protest policji. "Za chwilę może to urosnąć do 20 tysięcy”

2 min. czytania
05.11.2024 07:36
Obserwuj nas na Google

W związku z protestem w policji już ponad 10 tysięcy funkcjonariuszy przebywa na zwolnieniach lekarskich. Komenda Główna Policji przekonuje, że zachowana jest ciągłość służby, ale Jacek Łukasik, przewodniczący Komitetu Protestacyjnego Policyjnej Solidarności w rozmowie z "Rzeczpospolitą” mówi, że za chwilę liczba policjantów na L4 może wzrosnąć do 20 tysięcy.

Wielki protest w policji
fot. Artur BARBAROWSKI/East News

Wielki strajk policjantów. Masowo idą na L4

- Do niedzieli w związku z protestem na L-4 w całym kraju przebywało około 7–8 tysięcy policjantów. Od poniedziałku mocniej się ruszyło, szacujemy, że jest ich już 10–12 tysięcy, a za chwilę może to urosnąć do 20 tysięcy – powiedział "Rzeczpospolitej” Jacek Łukasik, przewodniczący Komitetu Protestacyjnego Policyjnej Solidarności.

Policjanci robią badania profilaktyczne, "a lekarz ocenia, czy ktoś jest chory i czy powinien dostać zwolnienie". Absencja wynikająca z protestu miała objąć dotąd północ i południe kraju, głównie woj. małopolskie i śląskie. "Jednak rzeczywistej skali akcji nie sposób ustalić – Komenda Główna Policji przyjęła zasadę niepodawania, ile osób ostatnio poszło na L-4" - podała "Rz". Rzeczniczka KGP Katarzyna Nowak zapewnia, że "ciągłość służby jest zachowana”, "protesty nie zagrożą bezpieczeństwu".

Redakcja poleca

Gazeta zwróciła uwagę, że mimo podwyżek, dodatków za staż i zachęt dla powracających, nadal dotkliwie brakuje rąk do pracy. W kraju jest ok. 14 tys. wakatów, a z przebywającymi na m.in. urlopach i bez protestu codziennie niedobór sięga jednej trzeciej składu. - Policjantom "się przelało”. Uciekają, bo nie da się pracować. Króluje statystyka, nierzadko mobbing i nagradzanie swoich, a nie tych, którzy wykonują ciężką pracę – powiedział Łukasik.

Policjanci chcą wymusić zmiany

Już w październiku informowaliśmy, że policjanci planują zaostrzenie protestu i masowo będą brać zwolnienia lekarskie m.in. 11 listopada, kiedy przez Warszawę przechodzić ma Marsz Niepodległości. Akcja pod kryptonimem "Lucyna" była zaplanowana pomiędzy 30 października a 12 listopada.

Rzeczniczka Komendy Głównej Policji insp. Katarzyna Nowak przyznawała, że do KGP docierają informacje o planowanej formie protestu, ale policja jest przygotowana na wszelkie scenariusze, też na takie, że do zabezpieczenia zostaną skierowani policjanci z innych miejsc kraju. Podkreśliła, że "rolą dobrego stratega jest przygotowanie się na wszystkie scenariusze".

Jeżeli jednak, jak zapowiadał Łukasik, liczba zwolnień lekarskich sięgnie 20 tysięcy, może to stanowić dla KGP poważny problem. Protest ma wymusić zmiany systemowe – powiązanie budżetu formacji z PKB, wyższe pensje (15 proc. waloryzacji w przyszłym roku) i emerytury po 18 latach, a także zrównanie świadczeń socjalnych do tych, które mają obecnie żołnierze.

Źródło: Radio ZET/Rzeczpospolita

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET