`

Włoch odwiedził polski Bałtyk. Opowiedział o tym, co zobaczył. "Nie uwierzysz"

2 min. czytania
22.07.2025 15:36
Obserwuj nas na Google

Polskie morze robi furorę wśród obcokrajowców. W ostatnich latach nad Bałtykiem widać liczne grupy Czechów, Węgrów czy Litwinów. Teraz plażą w Helu zachwycił się Włoch. Mieszkający na co dzień w Polsce Mattia stwierdził, że nasze Wybrzeże nie ma się czego wstydzić nawet w porównaniu z Włochami. 

fot. Andrzej Grygiel/East News/ throwback_pasta Instagram

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co przypadło Włochowi do gustu na plaży w Helu.
  • Na jaką pogodę trafił. 
  • Jakie danie najbardziej mu zasmakowało.

Mattia Centini odwiedził plażę w Helu

Wśród Europejczyków trwa moda na polski Bałtyk. W ubiegłym roku w nadmorskich kurortach zaczęli królować Czesi, a już słychać, że niektóre miejscowości przypadły do gustu również Litwinom. Swoje zdanie o polskim Wybrzeżu wyraził również Włoch. Mattia Centini jest znany na Instagramie ze swoich poradników kulinarnych. Twórca internetowy odwiedził Hel, a film z wizyty umieścił na swoich mediach społecznościowych. 

Włochy, a szczególnie ich południe, są znane z pięknych plaż. Można byłoby się spodziewać, że kucharz będzie zawiedziony wizytą nad Bałtykiem. Nic jednak bardziej mylnego. Mattia stwierdził, że plaża w Helu niczym nie różni się od tych znanych z Włoch. "Nie uwierzysz - po pięciu latach mieszkania w Polsce w końcu pojechałem na Półwysep Helski. I serio… zakochałem się. To miejsce wyglądało jak jakaś mała włoska miejscowość nad morzem. Krystalicznie czysta woda, totalnie chillowa atmosfera, a wszyscy wyglądali jak australijscy surferzy. Kompletnie się tego nie spodziewałem" - czytamy w opisie filmu Matti. 

Redakcja poleca

Kulinarne zaskoczenie Włocha nad Bałtykiem

Włocha zaskoczyła również pogoda, która potrafi sprawiać figle szczególnie nad Bałtykiem. "Pogoda? Cudo. Wiem, każdy mnie ostrzegał, że może być fatalnie, ale mieliśmy mega farta — słońce, ciepło, zero dramatu. Po prostu idealnie" - zaznacza Włoch.

Kucharz znalazł dla siebie również coś do jedzenia. Szczególnie do gustu przypadły mu wypełnione po brzegi owocami jagodzianki. "I teraz hit — jadłem najlepsze jagodzianki w życiu. Domowe, jeszcze ciepłe, napakowane jagodami - coś niesamowitego". Mattia na koniec dodał, że na pewno wróci w kolejnych latach nad polski Bałtyk. "Nie wierzę, że tyle czekałem z tą wycieczką" - podsumowuje. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET