Wrocław reaguje po zamachu w Magdeburgu. Miasto podjęło ważne decyzje
Po tragicznych wydarzeniach we wschodnich Niemczech na jarmarku bożonarodzeniowym we Wrocławiu zaostrzane są środki bezpieczeństwa. Takie decyzje zapadły po specjalnym przeglądzie służb, organizatora i urzędu miasta. Co dokładnie się zmieni?
Zamach na jarmarku w Magdeburgu. Wrocław reaguje
Przypomnijmy, że w piątek wieczorem w niemieckim Magdeburgu doszło do zamachu. 50-letni Taleb A., pochodzący z Arabii Saudyjskiej wjechał samochodem w tłum ludzi. W ataku zginęło 5 osób, zaś 200 zostało rannych. Najmłodsza ofiara to 9-letni chłopiec. W związku z tymi tragicznymi wydarzeniami na jarmarku świątecznym we Wrocławiu zaostrzane są środki bezpieczeństwa. Jak informuje Grażyna Wiatr, reporterka Radia ZET, są dostawione dodatkowe bariery betonowe w newralgicznym punkcie od głównej ulicy Kazimierza Wielkiego.
Po zamachu, do którego doszło w 2016 roku, takie bariery stały się normą, ale w stolicy Dolnego Śląska jest ich teraz znacznie więcej. Na innych wjazdach pojawiły się także samochody straży miejskiej. - W tej chwili wzmocnione są kontrole, jest też monitoring - mówi Michał Guz z Urzędu Miejskiego Wrocławia. Jednocześnie zapewnia, że jarmark jest bezpieczny. Służby podejmują również inne zabezpieczenia, ale są one tajne.
W ostatnich latach wielokrotnie dochodziło do zamachów terrorystycznych o różnym podłożu. 19 grudnia 2016 roku 40-tonowa ciężarówka wjechała w tłum zgromadzony na jednym ze świątecznych jarmarków w Berlinie. W zamachu zginęło 12 osób, a 48 zostało rannych. Po tej tragedii standardem stały się betonowe zapory mające uniemożliwić wjazd ciężkich pojazdów na teren jarmarków. Władze Magdeburga poinformowały, że takie zapory chroniły także teren jarmarku w tym mieście. Okazało się to niewystarczające; zamachowiec użył bowiem małego samochodu osobowego, który zmieścił się między zaporami.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET