Jaśkowiak z mocnym poparciem Dulkiewicz. "Jacku, trzymam za ciebie kciuki"
Jacek Jaśkowiak otrzymał oficjalne poparcie od prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz. - Bardzo bym chciała mieć od kogo nadal czerpać wiedzę, doświadczenie, wymieniać się spostrzeżeniami, dobrymi praktykami. Drogi Jacku, trzymam za ciebie kciuki z całego serca - powiedziała podczas wizyty w stolicy Wielkopolski Aleksandra Dulkiewicz.
Druga tura wyborów samorządowych 2024 odbędzie się 21 kwietnia. Wówczas mieszkańcy Poznania zadecydują, kto zostanie prezydentem miasta na kolejną kadencję. W pierwszej turze Jacek Jaśkowiak (KO) zdobył 43,74 proc. głosów, a Zbigniew Czerwiński 20,3 proc. i to właśnie ci dwaj kandydacie powalczą o fotel prezydenta stolicy Wielkopolski.
W czwartek (11.04) ubiegającego się o reelekcję Jaśkowiaka wsparła prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. Na konferencji prasowej pogratulowała mieszkańcom Poznania pięknego miasta. Podkreśliła, że jest pod wrażeniem wyremontowanego Starego Rynku i tego, jak wiele zrobiono pod względem rozbudowy ścieżek rowerowych w Poznaniu. Dulkiewicz przypomniała też, że z Jaśkowiakiem od wielu lat współpracują i wymieniają się doświadczeniami w ramach Unii Metropolii Polskich im. Pawła Adamowicza.
Dulkiewicz w Poznaniu poparła Jaśkowiaka
- Chcę wam życzyć - drogie poznanianki, drodzy poznaniacy - dobrych wyborów 21 kwietnia. Myślę, że to, co zostało rozpoczęte, absolutnie warto kontynuować - chociażby na tych dwóch konkretnych przykładach przebudów, zmian. Bardzo bym chciała mieć od kogo nadal czerpać wiedzę, doświadczenie, wymieniać się spostrzeżeniami, dobrymi praktykami. Drogi Jacku, trzymam za ciebie kciuki z całego serca - powiedziała Aleksandra Dulkiewicz.
Jaśkowiak, dziękując za te słowa, powiedział: "ja bym się jeszcze musiał od Oli nauczyć, jak wygrywać wybory z takim wynikiem. Mam nadzieję, że dzisiaj troszeczkę się dowiem". Po konferencji obecny włodarz Poznania został zapytany przez dziennikarzy, jak ocenia swojego kontrkandydata i jego kampanię przed II turą wyborów. Powiedział, że "Zbyszek się teraz zajmuje happeningami".
- Sprawdzam mniej więcej to, co mówi, stara się ukryć ten szyld PiS-u. Ja pamiętam te sceny z sali sesyjnej na radzie miasta, gdy z Ordo Iuris Zbyszek Czerwiński właśnie w tym otoczeniu pokazywał swoją prawdziwą twarz. On teraz próbuje taką prawdziwą twarz ukryć, ale jest okres wyborczy, ja też to potrafię zrozumieć - mówił.
Dodał, że "w dużym stopniu, jako jednak prominentny polityk Prawa i Sprawiedliwości, on legitymizował te wszystkie łajdactwa, które miały miejsce przez osiem lat". - To, co się działo z praworządnością, z prawami kobiet, z atakowaniem mniejszości seksualnych - i za to tak samo odpowiada. Wystawiono takiego kandydata, żeby te największe twarze tych złych rzeczy, które się działy, czyli Wróblewski czy Szynkowski vel Sęk (poznańscy posłowie PiS - przyp. red.), żeby je schować, ale Zbyszek jest taki sam jak oni- podkreślił.
Pytany, czy w jego opinii Zbigniew Czerwiński "jest bez szans" w II turze, odpowiedział, że "to będzie decyzja wyborców". - To jest człowiek, który odniósł też sukces w biznesie, sprzedał swoją firmę za kilkanaście milionów złotych, także to jest niewątpliwie też bardzo inteligentny polityk, tu nie ma w ogóle wątpliwości […] Natomiast jest to niewątpliwie polityk o bardzo konserwatywnych poglądach, który również ponosi odpowiedzialność za to, co się stało, czy działo przez ostatnie osiem lat - dodał.
Jacek Jaśkowiak gotowy na drugą turę wyborów w Poznaniu? "Niczego się nie boję"
Jaśkowiak pytany, czego się obawia przed II turą wyborów, odpowiedział: "Ja się niczego nie boję - bo czego mam się bać?". - To tak naprawdę jest decyzja poznaniaków i to oni podejmą decyzję, czy chcą mieć Poznań, którym będzie rządził PiS - z tymi wszystkimi rzeczami, które miały miejsce również w oświacie, pewnie też z tym nepotyzmem, który jest charakterystyczny dla tej formacji. To poznaniacy muszą powiedzieć i odpowiedzieć sobie na pytanie: "czego chcą" - zaznaczył.
Zdaniem Jaśkowiaka jednym z wyzwań przed II turą może być dotarcie do młodych wyborców. Pytany, czy nie dziwi go, że siły demokratyczne, pozostali kandydaci na prezydenta Poznania (z którymi mierzył się w I turze, tj. kandydat Trzeciej Drogi, kandydatka Lewicy, oraz kandydat KWW Społeczny Poznań), do tej pory nie poparli go oficjalnie, odpowiedział, że: "sądzę, że w tym obszarze te rzeczy się wykrystalizują na poziomie przyszłego tygodnia i tutaj również będzie to miało miejsce na poziomie takim też ogólnopolskim".
Dopytywany czy toczą się już jakieś rozmowy o przekazaniu mu poparcia, odparł: "Ja mam stosunek do takiego dysponowania głosami przez kandydatów dosyć sceptyczny". - To te siły polityczne, które dzisiaj tworzą koalicję, muszą sobie odpowiedzieć na pytanie, czy w tym zakresie poprzeć kandydata, który przez osiem lat był tam, gdzie trzeba, gdy walczyliśmy o praworządność, prawa kobiet, prawa mniejszości, demokrację, wolność mediów - czy nie popierać. Bo ten brak poparcia też jest w tym zakresie wymowny - zaznaczył Jaśkowiak.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET