Mężczyzna zadzwonił pod ten numer, a teraz ma kłopoty. Grzywna nawet 1500 złotych
Kujawsko-pomorska policja poinformowała o karach nałożonych na osoby, które bezpodstawnie dzwoniły na numery alarmowe. Dla wzywających okazało się to bardzo kosztowne. Kary mogą sięgać nawet ponad tysiąc złotych, a w niektórych przypadkach sąd może orzec nawet ograniczenie wolności.
- Policjanci apelują, by pod numery alarmowe dzwonić tylko wtedy, kiedy jest to konieczne
- Za bezpodstawne wezwanie służb grożą wysokie kary, nie tylko grzywny, ale też aresztu
- 47-letni mieszkaniec Lipna usłyszał już dwa wyroki związane z nieuzasadnionym wezwaniem służb
Kary za bezpodstawne dzwonienie na numer alarmowy
Policja przypomina, że pod numery alarmowe należy dzwonić tylko w uzasadnionych przypadkach. Wciąż jednak nie brakuje sytuacji, w których dyspozytorzy odbierają połączenia od osób, które nie potrzebują realnej pomocy. W ten sposób nie tylko blokują linie, ale też angażują służby, które w danym momencie mogłyby być potrzebne w innym miejscu. Dlatego za nieuzasadnione wzywanie służb grożą kary i to wysokie. Grozi za to kara aresztu, ograniczenia wolności czy grzywny w wysokości nawet 1,5 tys. zł. Dodatkowo sąd może orzec 1 tys. zł nawiązki, jeśli służby rzeczywiście udadzą się na niepotrzebną interwencję.
"Niczym nieuzasadnione i pochopne sięganie po telefon tylko po to, aby porozmawiać z dyspozytorem i wprowadzić go w błąd, może skutkować sytuacją, w której służby ratunkowe, zajęte niepotrzebnymi czynnościami, nie zareagują w porę na prawdziwe zgłoszenie dotyczące ratowania ludzkiego życia. Niestety takie telefony nie są rzadkością, dlatego ustawodawca sankcjonuje te nieodpowiedzialne zachowania" - wyjaśniają policjanci.
47-latek ma już dwa wyroki za bezpodstawne wezwanie służb
Policjanci podają przykład jednego z mieszkańców gminy Lipno. 65-latek za bezpodstawne wezwanie służb został ukarany grzywną w wysokości 500 zł oraz 300 zł nawiązki - razem 800 zł. Nieco więcej musiał w podobnej sytuacji zapłacić 30-letni mieszkaniec gminy Dobrzyń nad Wisłą. W jego przypadku grzywna, nawiązka oraz koszty sądowe sięgną łącznie ponad 1,2 tys. zł.
Są jednak przypadki, w których nałożone kary nie odstraszają przed ponownym telefonem pod numer alarmowy. 47-letni mieszkaniec Lipna ma na koncie już dwa tego typu wyroki. "47-latek będzie musiał zapłacić kilkusetzłotową grzywnę, kilkusetzłotową nawiązkę na rzecz Komendy Powiatowej Policji w Lipnie i koszty sądowe. Za drugim razem dostał karę ograniczenia wolności i obowiązek wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne" - dodają mundurowi. Policja przypomina, że numery alarmowe nie służą do zabawy czy żartów, a blokując linię można doprowadzić do sytuacji, w której służby nie dotrą na czas tam, gdzie rzeczywiście są potrzebne.
Źródło: Radio ZET / Policja
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET