Zaginięcie Jowity Zielińskiej. Rodzina ma nową teorię. "Ktoś by coś zauważył"
Od zagadkowego zniknięcia Jowity Zielińskiej minęły już 4 miesiące. 30-latka zaginęła w lipcu, kiedy wracała rowerem z pracy do domu w Lisinach (woj. kujawsko-pomorskie). Jej bliscy mają nową teorię na temat tego, gdzie może przebywać kobieta.
Zaginięcie Jowity Zielińskiej
Jowita Zielińska zaginęła 6 lipca na trasie Rojewo - Lisiny w województwie kujawsko-pomorskim. Kobieta wracała rowerem z pracy do domu, ale nigdy do niego nie dotarła. Intensywne poszukiwania 30-latki nie przyniosły rezultatu. Po miesiącu odnaleziono jedynie jej rower. Zniknięcie kobiety jest owiane tajemnicą - przeczesywano okoliczne lasy, w akcjach wykorzystywano drony i psy tropiące, ale bez skutku. Na trop Jowity do teraz nie udało się wpaść.
Bliscy Jowity mają nową teorię dotyczącą zaginięcia. Ich zdaniem kobiety nie ma w okolicy. Twierdzą, że gdyby była, to zostałaby już odnaleziona w trakcie poszukiwań. - Mamy tutaj bardzo dużo pól i terenów leśnych. Wszystko zostało dokładnie sprawdzone. Większość po kilka razy. Teraz również dużo ludzi zbierało i zbiera grzyby, więc myślę, że ktoś by coś zauważył. Myślę też, że jeżeli Jowita by tutaj była, zostałaby znaleziona - powiedzieli bliscy 30-latki w rozmowie z TVP3 Bydgoszcz.
Poszukiwania zaginionej Jowity Zielińskiej
Akcji poszukiwawczych w ostatnich czterech miesiącach było już kilka. Policjanci nie ustają jednak w próbach ustalenia, co stało się z Jowitą. - Cały czas pracujemy nad sprawą, nie odstawiamy jej na półkę. Trwają działania operacyjne - powiedziała TVP3 Bydgoszcz asp. sztab. Dorota Rupińska z Komendy Powiatowej Policji w Rypinie.
Rodzina 30-latki wciąż nie może się pogodzić z jej zniknięciem. W połowie listopada przypadają urodziny Jowity. Wiele wskazuje na to, że w tym roku nie będzie świętowania. - Gdyby była z nami, 14 listopada obchodzilibyśmy jej urodziny. Niezależnie od tego, kto miał urodziny, zawsze siadaliśmy wieczorem wszyscy razem i świętowaliśmy. Jak zwykle zaśpiewalibyśmy sto lat i byłby tort. Każdy zawsze miał przygotowany prezent, przynajmniej drobny upominek żeby umilić ten dzień - podkreślają bliscy zaginionej.
W chwili zaginięcia 30-latka ubrana była w czarne krótkie spodenki i bluzkę w kratkę. Przypominamy rysopis zaginionej Jowity Zielińskiej:
- około 170 cm wzrostu,
- szczupła budowa ciała,
- włosy rude, sięgające do ramion,
- zielone oczy.
Źródło: Radio ZET / TVP3 Bydgoszcz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET