Zakład pogrzebowy organizuje wigilię dla seniorów. Lokal mieści się przy cmentarzu
Wrocławski zakład pogrzebowy, który prowadzi również kawiarnię w pobliżu cmentarza, zaprasza na wigilię samotnych seniorów. Lokal mieści się przy ul. Smętnej. Zwykle organizowane są tam stypy. - Na pewno nie będzie smętnie, wręcz przeciwnie - zapewnia Filip Majcher, pracownik kawiarni Archon we Wrocławiu w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
Nietypowa wigilia dla seniorów we Wrocławiu
Wrocławska firma Archon prowadzi nie tylko zakład pogrzebowy, ale również kawiarnię, której działalność - jak zapewnia jeden z pracowników - odbiega od pochówku i tematu pogrzebu. Lokal mieści się jednak przy ul. Smętnej, ok. 500-600 metrów od cmentarza i często organizowane są tam stypy. - Staramy się być zwykłą kawiarnią. Podajemy dania obiadowe, lunche, organizujemy przyjęcia okolicznościowe. Mamy przepyszną kawę, piękne desery. Nie należy więc nas kojarzyć z firmą pogrzebową, bo my z pochówkiem mamy niewiele wspólnego - zaznacza Filip, pracownik kawiarni Archon w rozmowie z "Gazetą Wyborczą". Właśnie w tym miejscu zorganizowana zostanie wigilia dla samotnych mieszkańców osiedla - zwłaszcza dla seniorów.
"Zapraszamy na wigilię dla osób samotnych w piątek 20 grudnia od 15:00 na ul. Smętną 3A we Wrocławiu. Wstęp wolny. Czekają na was świąteczne potrawy, opłatek i ciepła atmosfera" - czytamy w zaproszeniu. - Nasza kawiarnia jest usytuowana na osiedlu Sępolno. Tutaj mieszka dużo starszych ludzi, a jak wiadomo, niektórzy z nich już nikogo nie mają albo ich rodzina mieszka bardzo daleko. Wyszliśmy więc z taką inicjatywą, żeby zaprosić ich do nas na wigilijny poczęstunek, by mogli spędzić miło i przyjemnie czas, a nie siedzieć samotnie w domach - wyjaśnia pracownik kawiarni Archon w rozmowie z "Wyborczą". To pierwsza taka wigilia w tym miejscu. Kawiarnia funkcjonuje bowiem od stycznia bieżącego roku.
Internauci: "Nie brzmi to dobrze"
Wielu osobom marka Archon we Wrocławiu kojarzy się przede wszystkim z działalnością pogrzebową. Mimo że prowadzenie kawiarni to odrębna działalność, niektórzy internauci stwierdzili, że "jest to niestosowne". "Nie chodzi tylko o ulicę, na której jest cmentarz, chodzi także o organizatora - firmę pogrzebową. Nie brzmi to dobrze..." - stwierdziła jedna z komentujących osób. Zdarzały się również głosy, które sugerowały, że organizowanie takiej wigilii to jeden z elementów marketingu firmy. - Absolutnie nie z tego powodu zapraszamy osoby starsze. Kawiarnia, jak już powiedziałem, nie ma nic wspólnego z pochówkiem ani z branżą pogrzebową - zaznacza pracownik. - Nie jesteśmy w stanie zmienić nazwy ulicy i lokalizacji kawiarni. To czysty przypadek. Gwarantuję jednak, że nasi goście, jeśli przyjdą, nie pożałują, bo atmosfera naszej kawiarni kompletnie odbiega od nazwy ulicy i lokalizacji - dodaje Filip Majcher.
Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET