Żywioł nie wybaczył im tego błędu. Nie żyją dwie osoby. "Wszędzie ogłaszają sztorm"
Ostrzeżenia przed sztormem nie odwiodły śmiałków przed wchodzeniem w niedzielę do Bałtyku. Miało to swoje tragiczne konsekwencje – w Jastarni utonęły dwie osoby. Również w innych miejscach ratownicy wodni prowadzili dramatyczne akcje ratunkowe.
Fatalna pogoda, w tym ostrzeżenia przed sztormem, oznaczają formalny zakaz wchodzenia do Bałtyku. W niedzielę 6 sierpnia nie zabrakło jednak ludzi, którzy złamali obostrzenia i spróbowali skonfrontować się z żywiołem.
Niestety, tylko w samej Jastarni na Półwyspie Helskim doszło do dwóch utonięć. Mówił o tym w TVN24 Sebastian Kluska, dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa.
Bałtyk nie wybaczył błędów. Nie żyją dwie osoby. "Co z wami?"
"Na niestrzeżonej plaży w Jastarni wyciągnięto z wody 54-latka. Mimo reanimacji mężczyzny nie udało się uratować. W tym samym mieście utonął inny mężczyzna, około 40-letni" – podał Tvn24.pl. Nie był to jednak koniec dramatów nad polskim morzem.
W Kuźnicy topił się tego samego dnia ojciec z synem. O ile 16-latka udało się wyciągnąć z wody, to niestety ratownicy nie odnaleźli jego ojca. "Zgadnijcie, jaki będzie efekt. Co z wami? Wszędzie ogłaszają sztorm" – przekazał w sieci Sebastian Kluska, apelując o opamiętanie śmiałków wchodzących do Bałtyku przy czerwonych flagach.
Na koniec dyrektor SAR poinformował o kolejnej dramatycznej akcji ratunkowej nad Bałtykiem, tym razem mającej szczęśliwy finał. Chodziło o interwencję w okolicy falochronu w Darłowie (woj. zachodniopomorskie), gdzie nietrzeźwy mężczyzna spadł do wody.
"Dziękuj chłopie temu, co rzucił za tobą (koło ratunkowe - red.). Aż się boję jutra" - napisał na Twitterze Sebastian Kluska.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa podało, że tylko od 1 kwietnia do 3 sierpnia życie nad wodą straciło już 181 osób. Niezmiennie apeluje się o bezpieczny wypoczynek nad akwenem – pływanie tylko w wyznaczonych miejscach, niewbieganie do wody z rozgrzanym organizmem, zakładanie kapoków podczas uprawiania sportów wodnych i przy wypływaniu na głębię.
W pasie polskiego Wybrzeża, od Świnoujścia po Hel, obowiązują w poniedziałek alerty 2. stopnia przed silnym wiatrem. IMGW ostrzegł, że osiągnie on średnią prędkość od 50 km/h do 65 km/h, w porywach nawet do 110 km/h. Dopiero od wtorku wiatr nad morzem ma stopniowo słabnąć. Jednak z uwagi na dynamiczną sytuację meteorologiczną ostrzeżenie może być aktualizowane.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET