Klasztor pod Lwowem został obrzucony koktajlami Mołotowa
Butelki z łatwopalną cieczą poleciały w kierunku klasztoru w Brzuchowicach pod Lwowem. Dwadzieścia zakonnic wymaga pomocy medycznej – informują ukraińskie media. Jak na razie nie wiadomo, kto jest sprawcą.
Nocą z czwartku na piątek nieznani sprawcy rzucili pięć butelek z łatwopalną cieczą w klasztor w Brzuchowicach pod Lwowem. Natychmiast wybuchł pożar. W budynku znajdowało się 30 zakonnic. 20 z nich uległo lekkiemu zatruciu dymem.
Nieuznawany odłam kościoła
Jak podaje ukraiński portal Zaxid.net, zaatakowany klasztor jest siedzibą sióstr zakonnych, należących do nieuznawanego odłamu ukraińskiego Kościoła greckokatolickiego, zwanego sektą dognalitów.
Podobne zdarzenie miało miejsce 30 czerwca we Lwowie, gdzie ktoś koktajlem Mołotowa rzucił w synagogę przy ul. Braci Michnowskich.
Napisy i plamy na farbą na polskim konsulacie we Lwowie. Jest reakcjaRadioZET.pl/PAP/strz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET