Wstrząsające wyniki śledztwa dot. uboju krów w Niemczech. Fundacja opublikowała wideo
Niemieccy obrońcy zwierząt opublikowali wyniki śledztwa dotyczącego hodowli krów mlecznych w Dolnej Saksonii. Na filmie przygotowanym przez Fundację SOKO Tierschutz widać chore, ranne zwierzęta, które przewożone są na ubój. Niektóre nie mają siły stać na nogach, są kopane, bite i wciągane za pomocą liny do samochodów transportowych.
To podobny przypadek do tego, który miał miejsce w mazowieckim Kalinowie koło Ostrowi Mazowieckiej kilka miesięcy temu. Reportaż o nielegalnym uboju tzw. leżaków wyemitowała telewizja TVN24, co odbiło się szerokim echem w całej Unii Europejskiej. Niemiecka fundacja twierdzi, że w samej Dolnej Saksonii w ciągu pół roku miały miejsce cztery tego typu przypadki.
Jak informuje niemiecka telewizja ARD, minister rolnictwa nazwała te działania kryminalnymi. Mięso z rzeźni częściowo zostało zabezpieczone i jest badane. We wcześniejszych przypadkach ubojnie zostały zamknięte, a postępowanie wszczęła prokuratura. Tymczasem niemiecka fundacja opublikowała w sieci wstrząsające wideo. Uwaga, nagranie może być nieodpowiednie dla niektórych użytkowników.
Mięso z niemieckich rzeźni, gdzie dochodziło do nielegalnego uboju trafiło do Holandii, ale niewykluczone, że także do Polski.
Sprzedaż chorych krów się opłaca?
Obrońcy praw zwierząt mówią że w Niemczech to problem systemowy. Rolnikom po prostu sprzedaż chorych krów się opłaca. Zwierzęta według prawa powinny zostać uśpione w gospodarstwie na koszt rolnika. Anna Żuchniewicz z fundacji VIVA mówi, że w dyskusjach o takich przypadkach zwraca się uwagę na jakość mięsa, a trzeba także zauważyć znęcanie się nad zwierzętami.
Krowa żyje 5-6 lat, w trakcie tego życia jest sztucznie zapładniana, żeby podtrzymać produkcje mleka. Kilka razy z rzędu jej dzieci są zabierane- jest to cierpienie psychiczne
Żuchniewicz dodaje, że „konsekwencje takiej permanentnej produkcji mleka to między innymi choroby - zapalenie wymion, problemy z układem ruchowym. Po kilku latach nie mogą nawet stanąć na nogach o własnych siłach, co widać na najnowszym nagraniu z Niemiec".
Ubój ciężarnej krowy, braki w dokumentacji. Już ponad 400 rzeźni po kontrolachUbojnie w Polsce pod kontrolą
Polscy obrońcy zwierząt z Fundacji VIVA walczą o obowiązkowy monitoring ubojni w Polsce. Petycję można podpisać tutaj.
Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski już w lutym zapowiedział szereg zmian w prawie, jednak do dzisiaj nie zostały one wdrożone. Miał być to właśnie 24-godzinny monitoring ubojni, ale też samochodów transportujących zwierzęta, tak aby było widać, w jakim są stanie. Dodatkowo minister chciał wprowadzić dotkliwe kary za kasowanie nagrań z takich kamer. Z opieki weterynaryjnej mieli być też wykluczeni prywatni lekarze weterynarii, którym zleca się czynności w ubojniach.
W Polsce po aferze z chorymi krowami Komisja Europejska przeprowadziła już dwie kontrole. Kilka dni temu opublikowano raport po pierwszej z nich, gdzie stwierdzono poważne braki we wdrażaniu oficjalnych kontroli urzędowych w rzeźni, w której doszło do nielegalnego uboju. KE wytknęła Polsce, że nadzór weterynaryjny był niewystarczający.
Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET