Paul Raymond zmarł po tym, jak doznał rozległego zawału serca. Informację o jego śmierci potwierdziła w mediach społecznościowych Sandra, partnerka muzyka.
Lekarze próbowali go reanimować, udało im się, ale organizm Paula znów doznał zapaści i już nic nie można było zrobić. Zmarł na zawał. (…) Zawsze będę go kochać i mam nadzieję, że spotkamy się po tamtej stronie.
Do wpisu dołączyła zdjęcie Raymonda, które – jak napisała – zostało zrobione w środę, tuż przed wyjazdem do Niemiec.
Paul Raymond był legendą sceny. Do zespołu UFO dołączył w 1976 roku. Zadebiutował na wydanej rok później płycie "Lights Out". Po kilku latach opuścił zespół, ale potem do niego wrócił. Brał udział w ostatniej trasie koncertowej z okazji 50-lecia istnienia grupy.
Latem tego roku zespół UFO miał ruszyć w trasę po Europie, a następnie po Stanach Zjednoczonych.
Ian Cognito nie żyje. Słynny komik zmarł na scenieRadioZET.pl/NME.com/mk
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET