Kolejna fala przypływu w Wenecji. ''Woda ma osiągnąć poziom 125 centymetrów''
Powódź w Wenecji wyrządziła szkody szacowane według burmistrza na setki milionów euro. W środę wieczorem w mieście zawyły syreny alarmowe, ostrzegające przed kolejną wysoką falą.
- 11 zdjęć Zobacz galerię
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Powódź w Wenecji pustoszy miasto. Kolejna, wysoka fala zapowiadana jest na noc ze środy na czwartek. Według prognoz woda ma osiągnąć poziom 125 centymetrów, a więc o ponad pół metra mniej niż dzień wcześniej.
Premier Włoch Giuseppe Conte, który przyjechał do miasta, zapewnił na konferencji prasowej, że rząd jest "obecny" i gotów udzielić pomocy.
- Wenecja jest dziedzictwem Włoch i ludzkości, wymagającym rozwiązania serii problemów historycznych - oświadczył szef rządu. Conte wyjaśnił, że trwające od lat prace nad ogromnym systemem zapór przeciwpowodziowych Mose są w fazie końcowej.Wykonano już, dodał, 92-93 proc. robót.
Powódź w Wenecji. Ogromne straty
Ogromne straty zanotowano w bazylice świętego Marka, do której we wtorek w nocy wdarła się woda popychana przez bardzo silny wiatr. To właśnie ten wiatr - scirocco był przyczyną powodzi, największej w mieście od 1966 roku.
Krytyczna sytuacja w Wenecji. Katastrofa w historycznym centrum miastaHistoryk sztuki Giulia Silvia Ghia, cytowana przez włoską edycję "Huffington Post" wyraziła opinię, że szkody w zalanej bazylice mogą być znacznie większe niż w paryskiej katedrze Notre Dame po pożarze.
Jak zaznaczyła, w przypadku świątyni w stolicy Francji, zniszczenia dotyczą tylko struktury zewnętrznej. Tymczasem, jak dodała, w bazylice najbardziej ucierpiał bezcenny wystrój wewnętrzny, reprezentujący tysiącletnią historię zabytku.
CZYTAJ TAKŻE: Wenecja pod wodą. Czy jest bezpiecznie, jak często są powodzie, o czym pamiętać?
RadioZET.pl/PAP