Żywy Ken nie jest zadowolony z efektu ostatniej operacji [FOTO]
Rodrigo Alves zdobył sławę po serii spektakularnych modyfikacji, jakim się poddał w ostatnich latach. Mężczyzna wydał majątek, aby upodobnić się do lalki Barbie. „Żywy Ken” nie jest do końca zadowolony ze swojej ostatniej operacji. Zdjęciami pochwalił się w sieci.
Po serii różnego rodzaju operacji twarzy 34-latek postanowił, że usunie sobie kilka par żeber, aby zyskać dzięki temu smuklejszą talię. Wielu lekarzy odradzało mu to, a gdy „Ken” nalegał, specjaliści nie chcieli się tego podjąć. Finalnie udało mu się namówić jednego medyka na odpiłowanie i usunięcie dwóch par żeber. Większa liczba zagrażałaby jego zdrowiu, a nawet życiu.
Żywy Ken usunął sobie żebra
Po niecodziennym zabiegu Alves nie dość, że nie jest zadowolony z wizualnego efektu, to jeszcze odczuwa nieustanny ból, nad którym nie jest w stanie zapanować bez silnych środków farmakologicznych. „Żywy Ken” narzeka też na blizny, których nie może się pozbyć. — Myślałem, że inaczej się to potoczy. Nie spodziewałem się bólu i liczyłem na smuklejszą talię — mówił w jednym z wywiadów.
Nie jest zadowolony z efektu
Kilka dni temu brytyjski dziennik „Metro” podał, że ojciec „Kena” grozi, że jeśli jego syn nie przestanie modyfikować swojego ciała i obnosić się tym w internecie, wydziedziczy go.
Zobacz zdjęcia „Kena” po operacji usunięcia dwóch par żeber:
RadioZET.pl/Metro.co.uk/Fakt24/strz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET