Liczba zgonów wzrośnie o 400 proc. Naukowcy: "to już nie jest prognoza"

2 min. czytania
17.09.2025 13:40
Obserwuj nas na Google

Australijscy naukowcy ocenili ryzyko związane z postępującymi zmianami klimatycznymi. Wnioski są alarmujące: ponad milion Australijczyków może stracić domy i źródła utrzymania do 2050 r. z powodu wzrostu poziomu mórz, a liczba zgonów spowodowanych upałami wzrośnie o ponad 400 procent. “To już nie jest prognoza” – zaznaczają autorzy badania.

Do 2050 r. 1,5 mln mieszkańców wybrzeży Australii znajdzie się w strefie wysokiego ryzyka powodziowego
fot. EastNews
  • Raport „National Climate Risk Assessment” dowodzi, że rosnący poziom oceanów może zagrozić milionom ludzi.
  • Liczba zgonów związanych z upałami może wzrosnąć o ponad 400 procent.
  • Minister ds. klimatu Chris Bowen zapowiedział ogłoszenie ambitnego celu redukcji emisji na 2035 r., podczas gdy naukowcy podkreślają pilną potrzebę działań na rzecz ograniczenia zmian klimatycznych. 

Globalne ocieplenie w Australii. Dramatyczny scenariusz

Wśród wniosków raportu „National Climate Risk Assessment” (Krajowa ocena ryzyka związanego ze zmianą klimatu) znalazły się stwierdzenia, że fale upałów będą coraz częstsze i bardziej śmiercionośne, a ryzyko jednoczesnego występowania klęsk żywiołowych, które dotkną szczególnie północne regiony kraju i przedmieścia dużych miast, będzie wyższe.

„Już teraz żyjemy w czasach zmian klimatycznych. To już nie prognoza czy przewidywanie – to rzeczywistość” – oświadczył minister ds. klimatu Chris Bowen.

Według najbardziej kompleksowej oceny zagrożeń dla Australii wynikających ze zmian klimatycznych, w najtragiczniejszym scenariuszu, zakładającym wzrost globalnej temperatury o 3 stopnie C, do 2050 r. 1,5 mln osób mieszkających na wybrzeżu znajdzie się w strefie „wysokiego i bardzo wysokiego ryzyka” związanego z powodziami. Liczba ta podwoi się wraz ze wzrostem poziomu wód w morzach o kolejne 54 cm do 2090 r. Wówczas powodzie mogą występować nawet przez 200 dni w roku, w porównaniu z 15 obecnie.

Najgorszy scenariusz zakłada też, że w Sydney, najbardziej zaludnionym mieście Australii, liczba zgonów związanych z upałami może wzrosnąć o ponad 400 procent.

Redakcja poleca

Naukowcy alarmują: trzeba działać już teraz

Zmiany klimatu przełożą się na zwiększenie presji na służbę zdrowia, wzrost kosztów odbudowy infrastruktury i jednoczesny spadek wartości nieruchomości, a cieplejsza i suchsza pogoda spowoduje spadek plonów i wzrost poziomu stresu u zwierząt hodowlanych.

Gatunki endemiczne będą zmuszone do migracji, dostosowania się lub wyginięcia. Rafy koralowe, w tym Wielka Rafa Koralowa w Queensland, będą narażone na większe ryzyko „bielenia i utraty bioróżnorodności” z powodu ocieplenia oceanów.

Amanda McKenzie, dyrektor generalna organizacji pozarządowej Climate Council, określiła raport jako „przerażający”.

„Pierwszym krokiem jest przyjęcie jak najmocniejszego celu klimatycznego na 2035 r. i zatrzymanie nowych projektów zanieczyszczających środowisko” – dodała.

Minister Chris Bowen, powiedział, że rosnące temperatury będą miały wpływ na wszystkich mieszkańców kraju. Jak podkreślił, zmiany będa:

  • Równoległe - społeczności odczują zmiany klimatów w różny sposób, w tym samym czasie będziemy mieli wiele do zarzadzania" - powiedział minister.
  • "Kaskadowe - z czasem będzie coraz gorzej;
  • Kumulacyjne - wpływ zmian sprawi, że kolejny wpływ będzie większy;

Zapowiedział również, że rząd wkrótce ogłosi „ambitny i osiągalny” cel redukcji emisji na rok 2035.

Źródło: Radio ZET/PAP/The Guardian

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET