Potężne uderzenie cyklonu. Wiele osób zginęło w powodziach i osunięciach ziemi
Przynajmniej 36 osób zginęło w nocy z niedzieli na poniedziałek w brazylijskich miastach na północnym wybrzeżu wskutek ulewnych deszczów i osunięć ziemi - poinformowała stacja BBC. Urzędnicy są przekonani, że liczba ofiar żywiołu będzie znacznie większa.
Ulewy nawiedziły w niedzielę 19 lutego wybrzeże Brazylii, doprowadzając również do tragicznych w skutkach powodzi oraz osuwisk ziemi. Jak podało BBC, wskutek ulew tylko w jeden dzień suma opadów przekroczyła miejscami 600 milimetrów. To dwukrotność miesięcznej normy opadów.
Klęska żywiołowa jest skutkiem cyklonu tropikalnego, który uderzył w wybrzeże Brazylii. Krajobraz po powodziach to m.in. zalane autostrady i gruzy po podmytych i zawalonych domach.
Brazylia. Powodzie i osuwiska ziemi. Rośnie bilans ofiar cyklonu
Czytamy, że tylko w stanie Sao Paulo zginęło co najmniej 36 osób. Władze lokalne podały, że pod gruzami domów było kilkadziesiąt osób. Przerwane zostało zaopatrzenie w wodę i prąd, nie działały sieci telefoniczne i internet. W pięciu gminach ogłoszono stan wyjątkowy.
Prezydent kraju Luiz Inacio Lula da Silva obiecał pomoc w likwidacji skutków katastrofy. Głowa państwa przerwała urlop i w poniedziałek ma odwiedzić dotknięty klęską region.
- Ekipy poszukiwawcze i ratownicze nie radzą sobie z dotarciem do kilku miejsc. Mamy chaotyczną sytuację - powiedział Felipe Augusto, burmistrz ciężko dotkniętego miasta Sao Sebastiao. W mieście zawaliło się około 50 domów, a dziesiątki mieszkańców uważa się za zaginione. - Nie zmierzyliśmy skali zniszczeń. Próbujemy ratować ofiary - powiedział burmistrz.
- Niestety, będziemy mieli jeszcze wiele ofiar śmiertelnych - powiedział wprost gazecie "Folha de Sao Paulo" urzędnik lokalnej obrony cywilnej. W sześciu miastach ogłoszono 180-dniowy stan klęski żywiołowej. Niektóre miasta odwołały obchody karnawału.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET