Czekali na to 13 lat. Bułgarzy i Rumuni weszli do strefy Schengen
Rumunia i Bułgaria dołączają od niedzieli do strefy Schengen. Czekały na to kilkanaście lat, ale nie dostaną wszystkich przywilejów od razu. Kontrole zostają na granicach lądowych, ale kontroli nie będzie na lotniskach i w portach morskich.
Po 13 latach oczekiwań Bułgaria i Rumunia weszły w niedzielę do strefy Schengen, choć nie w pełni. Na razie zniesione zostały tylko kontrole graniczne na lotniskach i w portach morskich.
Ale nawet częściowe wejście do grona państw, które mają otwarte granice, cieszy obywateli Bułgarii i Rumunii, którzy jako pierwsi odprawiali się na lotniskach. - To wyjątkowe uczucie, niepotrzebnie wyjąłem paszport. To bardzo miłe uczucie czuć się obywatelem Europy. Przyleciałem właśnie z Wiednia, ale tak naprawdę lecę z Nowego Jorku - mówił w rozmowie z telewizją DIGI24 Dan Mușat.
Bułgaria i Rumunia po 13 latach oczekiwań weszły do strefy Schengen
Mimo tego połowicznego wejścia do strefy Schengen Bułgaria liczy na zyski właśnie z turystyki. Bo dla obywateli Unii Europejskiej łatwiejszy będzie przylot do kurortów nad Morzem Czarnym.
Polaków już Bułgaria nie musi przekonywać, bo tylko w zeszłym roku ten kierunek na wakacje wybrało rekordowe ćwierć miliona osób z naszego kraju. Ale Bułgaria chce się otworzyć na Zachodnia Europę i od przyszłego roku planuje dołączyć do strefy euro. Co w przypadku Chorwacji skutkowało turystycznym sukcesem, ale też sporą podwyżką cen.
Wejście Bułgarii i Rumunii do strefy Schengen długo podczas unijnych negocjacji blokowała Austria z powodu obawy o nielegalną migracje. Dlatego nadal pozostaną kontrole na przejściach drogowych.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET