Francuski dziennikarz zabity w Donbasie. Pierwsza ofiara drona

2 min. czytania
03.10.2025 20:25
Obserwuj nas na Google

Europejska Federacja Dziennikarzy (EFJ) przekazała, że w wyniku ataku drona zginął francuski fotoreporter Antoni Lallican. 37-latek jest pierwszym dziennikarzem, który poniósł śmierć w ten sposób.

Francuski dziennikarz zginął w Donbasie
fot. SERGEI SUPINSKY/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Francuski dziennikarz Antoni Lallican zginął w Donbasie w wyniku ataku drona podczas wykonywania zlecenia dla agencji Hans Lucas.
  • Do zdarzenia doszło w piątek rano, mimo że dziennikarze mieli na sobie odzież ochronną i kamizelki z napisem „Press”.
  • Lallican został 17. dziennikarzem zabitym na Ukrainie od początku rosyjskiej inwazji w lutym 2022 roku.

Ukraina. Francuski dziennikarz zginął w Donbasie

Antoni Lallican jest pierwszym dziennikarzem, który w czasie wojny na Ukrainie zginął w wyniku ataku drona. W wydanym komunikacie Federacja podała, że okoliczności zdarzenia, które miało miejsce w piątek rano o godz. 9.20 czasu lokalnego, są nadal badane, ale zaznaczyła, że dziennikarze mieli na sobie odzież ochronną i kamizelki kuloodporne z napisem „Press”.

Mieszkający w Paryżu Lallican wykonywał zlecenie w Donbasie dla agencji fotoreporterskiej Hans Lucas z siedzibą w Carcassonne. Jego prace były publikowane w wielu mediach, m.in. w „Le Monde”, „Le Figaro”, „Libération”, „Mediapart”, „Der Spiegel”, „Die Zeit”, „Die Welt”, „Le Temps”, „Der Standard”, „La Presse”.

Redakcja poleca

W marcu 2022 r., tuż po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę, udał się do tego kraju, dokumentując skutki wojny. W styczniu tego roku zdobył nagrodę Victor Hugo Prize for Committed Photography 2024 za fotoreportaż „Suddenly the sky darkened” („Nagle niebo pociemniało”), poświęcony wojnie w Ukrainie.

Według EFJ, jest on 17. dziennikarzem, który został zabity w Ukrainie od początku rosyjskiej napaści w lutym 2022 r.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET