`

Horror rodziny, nie żyje matka i dwoje dzieci. "Obudził mnie krzyk, zobaczyłem chaos"

2 min. czytania
03.07.2023 08:52
Obserwuj nas na Google

Matka i dwoje jej dzieci zginęli w tragicznym pożarze domu jednorodzinnego, do którego doszło w Cambridge w Wielkiej Brytanii. Zgłoszenie o pożarze służby otrzymały w piątek w nocy. Nie wiadomo, co było przyczyną pojawienia się ognia. Jeden ze świadków powiedział w rozmowie z mediami, że "obudził go krzyk, a następnie zobaczył chaos".

Tragiczny pożar w Cambridge
fot. AA/ABACA/Abaca/East News (zdj. ilustracyjne)

Brytyjskie media opisują tragedię, do której doszło w Cambridge. "The Mirror" podaje, że w piątek straż pożarna walczyła tam z ogniem, który wybuchł w domu jednorodzinnym. Na miejscu pojawiło się 30 ratowników, niestety, na pomoc dla mieszkającej tam rodziny było za późno.

Zginęła matka i dwoje dzieci

Ze zgliszczy budynku wydobyto ciało 31-letnia Gemmy Germeney, lekarze próbowali walczyć o życie dwojga jej dzieci - 4-letniego Olivera i 8-letniej Lily, mimo wysiłków, ich również nie udało się uratować. Partner kobiety zdołał opuścić płonący budynek, doznał jednak poważnym obrażeń i w ciężkim stanie przebywa w szpitalu. 

Relacje sąsiadów, którzy byli świadkami tych tragicznych wydarzeń są przerażające. - Wszędzie był dym, widziałem płomienie i słyszałem dźwięk wybijanych szyb. Nie zdawałem sobie sprawy, jak poważna jest sytuacji, dopóki nie zobaczyłem strażaków, wynoszących tę rodzinę na noszach. To było straszne - powiedział jeden z nich. 

Redakcja poleca

"Obudził mnie krzyk, zobaczyłem chaos"

Inny ze świadków powiedział, że "obudził go krzyk, a potem zobaczył jak rozwija się chaos". Do sprawy tragicznego pożaru odniósł się dowódca lokalnej straży pożarnej Stuart Smith. - To łamie serce. Taki pożar, to jedna z najtrudniejszych akcji, w jakich można uczestniczyć jako strażak - powiedział. Dodał, że przyczyna pojawienia się ognia nie jest jeszcze znana. 

Wyjaśnił też, że ratownicy, którzy pojawili się na miejscu zobaczyły dym wydobywający z okien na parterze i pierwszym piętrze budynku. - Strażacy przez wiele godzin walczyli z żywiołem, by zapobiec jego rozprzestrzenieniu się na sąsiednie posesje. Przyczyny tego tragicznego pożaru wyjaśni specjalne dochodzenie - powiedział Smith. 

RaioZET.pl/"The Mirror"

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET