Lawa wdarła się do miasteczka. "To nierealne, jak oglądanie filmu"
Grindavik, miasteczko portowe w południowo-zachodniej Islandii, zostało dotknięte przez lawę z pobliskiego wulkanu. Od niedzieli trwa erupcja, która niszczy pobliskie zabudowania. W nocy z soboty na niedzielę ewakuowano wszystkich mieszkańców.
- 8 zdjęć Zobacz galerię
Islandzki nadawca publiczny RUV opublikował zdjęcia, na których widać strumień lawy niszczący osiedle domów jednorodzinnych. Na posesjach pozostawione są samochody. W Grindaviku nie ma prądu, uszkodzone są wodociągi.
Według RUV są to najpoważniejsze zniszczenia wywołane na Islandii przez wulkan od 1973 roku. Premier Islandii Katrin Jakobsdottir 14 stycznia nazwała "czarnym dniem w historii kraju". W związku z zagrożeniem zamknięto również znajdującą się w pobliżu atrakcję turystyczną kąpielisko Blue Lagoon.
Islandia. Miasteczko Grindavik znika pod lawą
- W takiej małej wiosce jak ta jesteśmy jak rodzina. To tragiczne, gdy to widzimy. To nierealne, jak oglądanie filmu – mówiła agencji AFP 55-letnia Sveinn Ari Gudjonsson, która pracuje w branży rybnej.
W niedzielę rano na półwyspie Reykjanes nastąpił ponowny wybuch wulkanu, który jednak nie ma formy stożka, a dwóch szczelin. Aktywność poprzedziły trzęsienia ziemi.
Wcześniej w tym samym regionie do erupcji doszło w grudniu, ale korytarz magmowy przemieszczał się pod ziemią, powodując pęknięcia ulic i budynków Grindaviku. W listopadzie z miasteczka ewakuowano 3 tys. mieszkańców, część z nich następnie powróciła.
Źródło: Radio ZET/PAP - Daniel Zyśk/AFP
- Franciszek skomentował plany swojej abdykacji. "To możliwość dla wszystkich papieży"
- Erupcja wulkanu na Islandii. Lawa płynie w stronę miasta Grindavik
- Nowy król w Europie. Fryderyk X objął tron Danii po swojej matce