"Nie potwierdzam". Tusk zabrał głos ws. szokujących doniesień o Putinie
- Nie potwierdzam (...) Ale potwierdzam, że sytuacja jest trudna - powiedział premier Donald Tusk, pytany o doniesienia dotyczące słów Donalda Trumpa. Prezydent USA miał przekazać europejskim przywódcom, że Władimir Putin nie chce pokoju, bo jego zdaniem wygrywa wojnę.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak o postawie Rosji co do przystąpienia do rozmów pokojowych mówił w czwartek premier Donald Tusk.
- Jak skomentował doniesienia amerykańskich mediów o relacji Donalda Trumpa z rozmów z Rosją.
- Co amerykański przywódca stwierdził ws. przyłączenia się do nowych sankcji przeciwko Rosji.
Trump powiedział to o planach Putina? Tusk zabrał głos
Premier Donald Tusk był pytany o doniesienia, zgodnie z którymi Donald Trump przekazał europejskim przywódcom, że "Władimir Putin nie jest gotowy zakończyć wojny w Ukrainie". Prezydent USA miał powiedzieć w rozmowie z europejskimi przywódcami w poniedziałek, że Putin nie chce pokoju, bo myśli, że wygrywa wojnę - podał "Wall Street Journal". W tym samym czasie Trump odmówił przyłączenia się do nowych sankcji przeciwko Rosji.
- Ja nie potwierdzam takiego komunikatu. Ale potwierdzam, że sytuacja jest trudna, bo ze strony rosyjskiej nie ma nawet śladu dobrej woli, jeśli chodzi o jak najszybsze przerwanie ognia i przystąpienie do uczciwych negocjacji pokojowych. Zarówno prezydent Trump, jak i nasza, europejska "czwórka" formułowaliśmy bardzo jasny warunek: przerwanie ognia bez warunków, tzn. zanim zaczną się rozmowy, żeby przestali ginąć ludzie - powiedział podczas czwartkowej konferencji prasowej Tusk.
Tusk: Rosjanie przyjęli swoją klasyczną taktykę
- Natomiast Rosjanie przyjęli swoją klasyczną taktykę: przewlekania i motania różnych wątków, by nie zobowiązać się do przerwania ognia i przystąpienia na serio do rozmów pokojowych. Sytuacja jest trudna, nie powiem, że krytyczna, ale jest trudna od samego początku - dodał premier.
"Wall Street Journal", powołując się na trzy źródła podaje, że Trump przekazał m.in. kanclerzowi Niemiec Friedrichowi Merzowi, prezydentowi Francji Emmanuelowi Macronowi i brytyjskiemu premierowi Keirowi Starmerowi, że Putin nie jest gotowy zakończyć wojny. Jest tak, ponieważ uważa, że Rosja obecnie wygrywa.
Trump miał rozpocząć rozmowę, mówiąc: "myślę, że Władimir nie chce pokoju". Zrelacjonował przy tym swoją dwugodzinną rozmowę z Putinem.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt zaprzeczyła doniesieniom "WSJ" mówiąc, że o ile Trump faktycznie powiedział, że Putin myśli, iż wygrywa, to kilkakrotnie stwierdził też w rozmowie z Europejczykami, że "uważa, iż Putin chce pokoju i chce, by wojna się skończyła". Zamiast wywarcia większej presji na Rosję prezydent USA miał opowiedzieć się za rozpoczęciem rozmów między Rosją i Ukrainą na niższym szczeblu w Watykanie. Te według "WSJ" miałyby się zacząć w połowie czerwca.
Według ustaleń "WSJ" podczas poniedziałkowej rozmowy amerykański prezydent sprzeciwił się wezwaniu do bezwarunkowego zawieszenia broni jako koniecznego rezultatu watykańskich rozmów, twierdząc wbrew faktom, że nigdy nie wymagał bezwarunkowego rozejmu. W niedzielnej rozmowie z przywódcami Francji, Niemiec, Włoch i Wielkiej Brytanii prezydent USA miał też często zbaczać z tematu, chwaląc np. akcent kanclerza Niemiec Friedricha Merza i krytykując europejską politykę migracyjną twierdząc, że doprowadzi ona do upadku Europy. Prezydent Francji Emmanuel Macron miał wówczas upomnieć amerykańskiego przywódcę, że "nie może obrażać ich państw".
Relację te zdają się potwierdzać wcześniej opublikowane ustalenia "New York Timesa", który doniósł, że Trump odmówił przyłączenia się do europejskich planów nałożenia nowych sankcji na Rosję, bo chce umożliwić robienie interesów amerykańskich firm z Rosją, do czego miał zachęcać go w poniedziałek Putin.
Źródło: Radio ZET / PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET