Panika na uczelni, padły strzały. Zapłakani studenci wybiegali na boso
Służby w holenderskim Rotterdamie zostały w czwartek postawione na równe nogi po tym, jak w okolicy tamtejszego Centrum Medycznego Uniwersytetu Erazma padły strzały. Początkowo podano, że napastnik miał uciec na motocyklu. Ostatecznie policji udało się go zatrzymać. Niestety, służby przekazały też informację o ofiarach śmiertelnych.
Sceny grozy rozegrały się w czwartkowe popołudnie w Rotterdamie w Holandii. Media informują, że doszło tam do strzelaniny. Początkowo informowano, że za napaść odpowiedzialny ma być około 20-letni mężczyzna w wojskowym stroju, w mieście trwa policyjna obława.
Holandia. Strzelanina w Rotterdamie, wybuchła panika
Początkowo media informowały, że do strzelaniny doszło w Centrum Medycznym Uniwersytetu Erazma, gdzie ranna została jedna osoba. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania, na których widać policyjne radiowozy i ludzi, którzy opuścili budynek. Z dostępnych informacji dowiadujemy się również, że na miejscu wybuchła panika.
Portal De Stentor przekazał, że świadkowie widzieli studentów wybiegających z budynku bez butów i z podniesionymi rękoma. Część z nich miała płakać. Inne osoby mają wciąż przebywać w budynku, gdzie się zabarykadowały.
Trwa obława na napastnika
"The Mirror" informował, że do napaści z użyciem broni palnej doszło też na zachodzie miasta, w prywatnym domu ranna została jedna osoba. Wiadomo, że w obu budynkach, w których padły strzały, wybuchł pożar. Z żywiołem walczą obecnie strażacy. Niestety, na ten moment nie ma jednoznacznych informacji co do stanu zdrowia rannych osób.
Policjanci podali do publicznej wiadomości rysopis sprawcy, który z miejsca strzelaniny miał się oddalić na motocyklu. Wiadomo, że mężczyzna miał długie czarne włosy, wojskowy strój, nosił plecak i słuchawki. Funkcjonariusze wezwali mieszkańców do zachowania ostrożności i powiadomienia służb, jeśli zobaczą podejrzanego.
Napastnik zatrzymany. Są ofiary śmiertelne
Przed godziną 18:00 portal NL Times poinformował, że mężczyzna odpowiedzialny za strzelaninę został zatrzymany. Służby nie podały wielu szczegółów, wiadomo jednak, że napastnikiem okazał się 32-letni mieszkaniec Rotterdamu.
Niestety, funkcjonariusze przekazali też tragiczne wieści. Policjanci potwierdzili, że strzelanina doprowadziła do ofiar śmiertelnych. Nie podano jednak ich tożsamości czy ostatecznej liczby. - Naszym priorytetem jest poinformowanie o tej tragedii rodzin zabitych - przekazali funkcjonariusze.
- Z busa uciekło kilkudziesięciu migrantów. Służby w akcji, zwołany sztab kryzysowy
- Dramat w drodze do szkoły. Chłopiec nagle wybiegł na jezdnię
- Rodzina spłonęła na A1. Wstrząsające relacje świadków ws. kierowcy bmw. "Jak szczur"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET