Pierwsza msza papieża Leona XIV. "Niech Kościół będzie arką zbawienia"

4 min. czytania
09.05.2025 10:34
Obserwuj nas na Google

Papież Leon XIV odprawił w piątek swoją pierwszą mszę świętą w Kaplicy Sykstyńskiej w Watykanie. W homilii powiedział, że jego misją jest, by Kościół był "arką zbawienia płynącą po falach historii, latarnią morską, która oświetla noce świata". Jako zadanie dla sprawujących władzę w Kościele wskazał: "zniknąć, aby pozostał Chrystus".

papież Leon XIV
fot. Vatican Media Live

Msza św. papieża Leona XIV 

Oglądaj

Papież Leon XIV na początku homilii przytoczył słowa świętego Piotra z Ewangelii świętego Mateusza: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego". - Tymi słowami Piotr, zapytany przez mistrza, wraz z innymi uczniami, o wiarę w niego, syntetycznie wyraża dziedzictwo, którego od dwóch tysięcy lat Kościół poprzez sukcesję apostolską strzeże, które pogłębia i przekazuje - wyjaśnił papież.

Zwracając się do kardynałów, którzy wybrali go na konklawe, powiedział: -Bóg, powołując mnie poprzez wasz głos na następcę pierwszego z apostołów, powierza mi ten skarb, abym z jego pomocą był jego wiernym szafarzem na rzecz całego mistycznego ciała Kościoła; tak, aby Kościół był coraz bardziej miastem położonym na górze, arką zbawienia płynącą po falach historii, latarnią morską, która oświetla noce świata.

- I to nie tyle dzięki wspaniałości jego struktur lub wielkości jego budowli – takich jak zabytki, w których się znajdujemy – lecz dzięki świętości jego członków, tego ludu Bogu na własność przeznaczonego, aby ogłaszał chwalebne dzieła Tego, który ich wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła - dodał papież.

Redakcja poleca

Pierwsza homilia papieża Leona XIV

Jak podkreślił, "również dzisiaj nie brakuje kontekstów, w których wiara chrześcijańska jest uważana za coś absurdalnego, przeznaczonego dla osób słabych i mało inteligentnych; kontekstów, w których przedkłada się nad nią inne zabezpieczenia, takie jak technologia, pieniądze, sukces, władza, przyjemności".

Leon XIV zaznaczył, że są to środowiska, w których nie jest łatwo głosić Ewangelię, a "człowiek wierzący jest wyśmiewany, prześladowany, pogardzany lub co najwyżej tolerowany i traktowany z litością". - A jednak właśnie dlatego są to miejsca, w których misja jest pilna, ponieważ brak wiary często pociąga za sobą dramaty, takie jak utrata sensu życia, zapomnienie o miłosierdziu, naruszanie godności osoby ludzkiej w jej najbardziej dramatycznych formach, kryzys rodziny i wiele innych ran, przez które cierpi nasze społeczeństwo, i to niemało - zaznaczył nowy papież w swojej pierwszej homilii.

Jak ocenił, obecnie nie brakuje sytuacji, w których Jezus, "choć ceniony jako człowiek, jest sprowadzany jedynie do roli charyzmatycznego lidera lub superczłowieka, i to nie tylko wśród niewierzących, ale także wśród wielu ochrzczonych, którzy w ten sposób kończą, żyjąc – na tym poziomie – w faktycznym ateizmie".

Leon XIV, który jest augustianinem i przez lata był misjonarzem, wskazał, zwracając się do kardynałów: -To jest świat, który został nam powierzony, w którym, jak wielokrotnie nauczał nas papież Franciszek, jesteśmy wezwani do świadczenia radosnej wiary w Jezusa Zbawiciela.

Przedstawił też obraz świata, który "uważa Jezusa za osobę całkowicie pozbawioną znaczenia, co najwyżej za ciekawą postać, która może wywoływać zdziwienie swoim niezwykłym sposobem mówienia i postępowania". -I tak kiedy jego obecność stanie się uciążliwa dla wymagań uczciwości i moralności, które on stawia, ten świat nie zawaha się odrzucić go i wyeliminować - powiedział.

Papież mówił o potrzebie "codziennej drogi nawrócenia". -Mówię to przede wszystkim do siebie jako następcy Piotra, kiedy rozpoczynam misję Biskupa Kościoła, który jest w Rzymie, powołanego do przewodzenia w miłości Kościołowi powszechnemu - zaznaczył.

Położył nacisk na - jak wyjaśnił - nieodzowne zobowiązanie każdego, kto pełni w Kościele posługę władzy: "Zniknąć, aby pozostał Chrystus, stać się małym, aby on był poznany i uwielbiony, poświęcić się do końca, aby nikomu nie zabrakło możliwości poznania go i kochania". Leon XIV zakończył homilię słowami: "Niech Bóg obdarza mnie tą łaską dzisiaj i zawsze, z pomocą najczulszego wstawiennictwa Maryi, Matki Kościoła".

Robert Prevost nowym papieżem

W czwartek, kardynałowie zgromadzeni w kaplicy Sykstyńskiej wybrali 267. papieża. Został nim kard. Robert Prevost z USA, który przyjął imię Leon XIV. - Choć pierwsze słowa nowego zwierzchnika Kościoła katolickiego wypowiedziane z balkonu pozostają głęboko w pamięci, to jednak dużo ważniejsze jest to, co powie w czasie mszy inauguracyjnej pontyfikat. Uważa się, że to jest jego homilia programowa. Papież wskazuje w niej priorytety swojego pontyfikatu. Oznacza to, że deklaracje, które wówczas padną, przekształcą się w realizację jakiegoś konkretnego programu w kolejnych latach – oceniła dr Ewa Czaczkowska z UKSW w Warszawie.

Zwróciła uwagę na charakterystyczne słowa pierwszych homilii ostatnich papieży. - Pamiętamy choćby słynne słowa Jana Pawła II w 1979 r., kiedy zawołał: +Otwórzcie drzwi Chrystusowi+. Z kolei Benedykt XVI mówił podczas mszy inauguracyjnej o wielkiej nadziei w Kościele, o tym, że to Bóg rządzi Kościołem – przypomniała.

Z opinią dr Czaczkowskiej zgadza się również autor książki poświęconej konklawe, ks. dr Przemysław Śliwiński. - Podczas mszy inaugurującej pontyfikat cały Kościół modli się za nowego następcę św. Piotra i w intencji jego pontyfikatu. Doświadczenie pokazuje, że słowa, które wówczas wypowiada papież, pokazują pewną linię jego posługi - powiedział PAP ekspert. Zwrócił jednak uwagę, że w przeciwieństwie do ingresu biskupa diecezjalnego do katedry, msza inauguracyjna pontyfikat papieża jest aktem liturgicznym, który "de facto i de iure" niczego nie zmienia, ponieważ nowy papież obejmuje swój urząd już w momencie przyjęcia wyboru kardynałów.

Zaznaczył, że msza inauguracyjna z reguły następuje w pierwszą niedzielę po wyborze papieskim. "Jak będzie tym razem, zobaczymy" – dodał ks. dr Śliwiński.W konklawe, które rozpoczęło się w środę, wzięło udział 133 kardynałów elektorów z 71 krajów. Około 80 procent z nich to nominaci papieża Franciszka.

Od 2023 r. kard. Robert Prevost był prefektem Dykasterii ds. Biskupów i przewodniczącym Papieskiej Komisji ds. Ameryki Łacińskiej. Przez wiele lat pracował w Peru, gdzie był m.in. prefektem w zakonnym seminarium w Trujillo. W latach 2001–2013 pełnił funkcję przełożonego generalnego augustianów.

Źródło: radio ZET / PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET