Protesty po śmierci 15 osób w Serbii. Demonstranci blokują budynki

2 min. czytania
03.12.2024 06:33
Obserwuj nas na Google

Studenci uniwersytetów w Belgradzie i Nowym Sadzie zajęli w poniedziałek budynki swoich uczelni. Protestujący domagają się ujawnienia umowy na renowację dworca w Nowym Sadzie, gdzie w wyniku zawalenie się dachu na początku listopada zginęło o 15 osób, uwolnienia aktywistów zatrzymanych podczas protestów oraz zwiększenia wydatków państwa na edukację.

Protesty w Serbii
fot. Darko Vojinovic/Associated Press/East News

Protesty w Serbii. Studenci zablokowali budynki

Część studentów Uniwersytetu w Belgradzie zablokowała w poniedziałek budynki rektoratu i trzech wydziałów. Protest rozpoczął się symbolicznie o godz. 11.52, kiedy to 1 listopada  runęła część dachu dworca kolejowego w Nowym Sadzie, zabijając 15 osób i ciężko raniąc dwie. Godzinę później blokadę swojej uczelni rozpoczęli studenci Wydziału Filozoficznego w Nowym Sadzie. Nauczyciele i współpracownicy wydziału poparli protest i ogłosili zawieszenie wszystkich zajęć. W poniedziałek w nocy - jak przekazały serbskie media - blokada nadal trwa, a jej uczestnicy zapewniają, że nie zrezygnują, dopóki ich żądania nie zostaną spełnione.

Protestujący domagają się opublikowania dokumentów

Studenci domagają się opublikowania dokumentacji związanej z odbudową dworca, postawienia zarzutów osobom atakującym pod koniec listopada protestujących studentów w Belgradzie, uwolnienia więzionych aktywistów i 20-procentowego zwiększenia finansowania uczelni państwowych. W argumentacji przywoływane są ataki na studentów podczas demonstracji związanych z tragedią w Nowym Sadzie, a także fakt, że jedna z ofiar była studentką Wydziału Filologicznego w Belgradzie.

Redakcja poleca

W ostatni piątek studenci, ogłaszając te same żądania, zablokowali na 12 godzin budynek rektoratu Uniwersytetu w Belgradzie. Obecna blokada ma trwać aż do spełnienia wszystkich postulatów - podała telewizja N1. Dworzec kolejowy w Nowym Sadzie oficjalnie został otwarty w lipcu br., po trzyletniej przebudowie. Za renowację odpowiadało chińskie konsorcjum CRIC&CCCC. Przyczynę zawalenia się części dachu dworca bada prokuratura.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET