`

Publiczna wojna Trumpa i Muska. "Czas zrzucić naprawdę dużą bombę"

3 min. czytania
05.06.2025 23:57
Obserwuj nas na Google

Trwa otwarty konflikt między Donaldem Trumpem a Elonem Muskiem. Prezydent USA przyznał, że jest "bardzo rozczarowany" byłym współpracownikiem. Po krytyce ustawy budżetowej Trump uderzył osobiście, a Musk odpowiedział sugestią, że nazwisko prezydenta widnieje w dokumentach sprawy Jeffreya Epsteina.

fot. Evan Vucci/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co dokładnie powiedział Trump o Musku podczas konferencji z kanclerzem Niemiec.
  • Jak Elon Musk zareagował na groźby zerwania kontraktów rządowych z jego firmami.
  • Dlaczego szef Tesli sugeruje utworzenie nowej partii politycznej w USA.

Trump atakuje Muska

Donald Trump podczas konferencji prasowej w Białym Domu nie krył emocji. Odniósł się do ostatnich wypowiedzi Elona Muska, który odszedł z jego administracji i od kilku dni ostro krytykuje projekt budżetowy prezydenta.

– Elon i ja mieliśmy wspaniałą relację. Nie wiem, czy jeszcze będziemy ją mieć – powiedział Trump. – Mówił o mnie piękne rzeczy, nosił czapkę z napisem: "Trump miał rację w każdej sprawie". A ja mam rację w sprawie "wielkiej, pięknej ustawy" – dodał.

Trump stwierdził, że Musk jest rozczarowany, ponieważ ustawa przewiduje m.in. ograniczenie ulg podatkowych na zakup aut elektrycznych. – Bardzo mu pomogłem. Jestem rozczarowany Elonem – zaznaczył prezydent.

Redakcja poleca

Musk: „Wszystko mi jedno”

W odpowiedzi Musk opublikował na platformie X serię wpisów, w których uderzył w Trumpa i jego projekt budżetowy. – Wszystko mi jedno – napisał, odnosząc się do zarzutu, że jego reakcja wynika z odebrania ulg. 

Nazwawszy ustawę "kiełbasą wyborczą", Musk napisał: "W całej historii cywilizacji nigdy nie było ustawodawstwa, które byłoby jednocześnie duże i piękne. Wszyscy to wiedzą! Albo dostaniesz dużą i brzydką ustawę, albo szczupłą i piękną ustawę". Miliarder zasugerował także, że bez jego wsparcia Trump nie wygrałby wyborów.

Poważne oskarżenia Muska 

Trump nie pozostał dłużny. W mediach społecznościowych napisał, że "Elon był na wyczerpaniu" i sam poprosił o odejście z administracji. Sugerował również możliwość zakończenia współpracy rządu z firmami Muska.

To skłoniło miliardera do jeszcze ostrzejszej riposty. Musk zapowiedział, że jego firma SpaceX rozpocznie wycofywanie statku kosmicznego Dragon ze służby. Chwilę później opublikował wpis, który wywołał prawdziwą burzę. 

"Donald Trump jest w dokumentach sprawy Epsteina. To jest prawdziwy powód, dla którego nie zostały one opublikowane. Miłego dnia DJT!" - napisał Musk. 

Właściciel Tesli chce założyć własną partię? 

W czasie internetowej debaty Musk zapytał użytkowników X, czy nadszedł czas na utworzenie nowej partii politycznej. – "Czy to czas na utworzenie nowej partii, która reprezentowałaby 80 proc. ludzi pośrodku?" – napisał.

W ciągu pół godziny zagłosowało ponad 300 tysięcy internautów (w trakcie pisania tego artykułu zostało oddanych 2 310 460 głosów). Ponad 80 proc. ankietowanych poparło pomysł Muska. 

Co stoi za konfliktem Trumpa z Muskiem?

Według Muska ustawa budżetowa Trumpa znacząco zwiększa deficyt, a jej koszty mają sięgnąć 2,5 biliona dolarów. Po odejściu z administracji – po zaledwie 129 dniach – Musk kontynuował ostrą krytykę. W jego ocenie ustawa to "okropne paskudztwo", a jej autorzy powinni się wstydzić.

Musk odpowiadał za radykalne cięcia w administracji – m.in. likwidację USAID – deklarując oszczędności na poziomie 180 miliardów dolarów. Według ekspertów ta kwota jest zawyżona.

Doradcy Trumpa analizują skutki wpisów Muska

Według informacji agencji Reutera, czołowi doradcy Donalda Trumpa odbyli w czwartek kilka spotkań poświęconych skutkom publicznych wypowiedzi Elona Muska. Spotkania miały dotyczyć przede wszystkim reakcji opinii publicznej oraz możliwego wpływu wpisów miliardera na wizerunek prezydenta.

Źródło: Radio ZET/TVN 24/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET