`

Rodzice wracali z imprezy, zapomnieli o córeczce. Roczna dziewczynka zmarła w męczarniach

2 min. czytania
07.07.2023 16:20
Obserwuj nas na Google

Dramatyczne sceny na Florydzie w Stanach Zjednoczonych. Rodzice zostali aresztowani po tym, jak ich roczną córeczkę znaleziono nieprzytomną w nagrzanym samochodzie. Dziewczynka nie przeżyła. Dziecko spędziło 9 godzin w aucie, ponieważ rodzice o nim zapomnieli.

karetka
fot. Shutterstock.com

33-letni Joel i Jazmine Rondon z Lakeland, położonego na wschód od Tampy, trafili do aresztu. Małżonkowie wybrali się 4 lipca do miasta świętować Dzień Niepodległości. Zabrali ze sobą trójkę dzieci w wieku 18 miesięcy oraz 6 i 8 lat. Do domu przy Winchester Estates Circle wrócili dopiero około 2 nad ranem następnego dnia.

USA. Rodzice zostawili dziecko w nagrzanym aucie. Dziewczynka nie żyje

Według ustaleń policji Jazmine powiedziała Joelowi, żeby wniósł najmłodsze dziecko do środka. Ona sama miała zabrać do domu pozostałą dwójkę. Kiedy mężczyzna wrócił się po córeczkę, zauważył, że wszystkie drzwi w aucie są zamknięte. Wywnioskował więc, że jego żona już wyjęła dziewczynkę z fotelika i zaniosła do domu. Nic nie przeczuwając, położył się spać.

Z informacji biura szeryfa wynika, że Joel obudził się o 10 rano. Około 11 poprosił jedno z dzieci, żeby zajrzało do łóżeczka najmłodszej pociechy. Tej jednak tam nie było. Spanikowany ojciec przeszukał cały dom, a na koniec zajrzał do samochodu, który od wielu godzin stał na podjeździe w pełnym słońcu. Dziewczynkę znalazł przypiętą w foteliku. Nie reagowała.

Para natychmiast zabrała dziecko do szpitala. Pomimo wysiłków lekarzy próbujących schłodzić ciało dziewczynki tuż przed godziną 15.00 stwierdzono jej zgon. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci była hipertermia ( przegrzanie organizmu) spowodowana pozostawieniem w samochodzie. - To dziecko doznało tortur, absolutnej śmierci w torturach – powiedział szeryf hrabstwa Polk Grady Judd na konferencji prasowej.

Joel i Jazmine zostali aresztowani pod zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka. Policja ustaliła, że oboje podczas feralnej nocy byli pod wpływem alkoholu i marihuany. Badania wykazały, że 33-latek dodatkowo zażywał metamfetaminę. Joel Rondon ma kryminalną kartotekę. Był wcześniej notowany m.in. za usiłowanie zabójstwa i napaść z użyciem śmiercionośnej broni. Pozostała dwójką dzieci pary opiekują się krewni.

Redakcja poleca

RadioZET.pl/wftv.com/cbs12.com

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET