`

Służby: Rosja uszkodziła rurociąg na Bałtyku. Jest reakcja szefa NATO

2 min. czytania
10.10.2023 16:26
Obserwuj nas na Google

Prezydent Finlandii oświadczył we wtorek, że weekendowy wyciek gazociągu Balticconnector był spowodowany "działaniami zewnętrznymi". Fińskie media poinformowały nieoficjalnie, że za uszkodzeniem rurociągu między Finlandią i Estonią stoi Rosja.

Balticconnector
fot. @jensstoltenberg/Twitter, Google Maps (screenshot)

Balticconnector, czyli gazociąg biegnący po dnie Zatoki Fińskiej pomiędzy wybrzeżem Finlandii i Estonii, w niedzielę przed godz. 2 w nocy został gwałtownie pozbawiony ciśnienia. Następnie nitka została zamknięta. Od razu pojawiły się spekulacje, że nie jest to przypadkowa awaria. Te przypuszczenia potwierdził we wtorek prezydent Finlandii Sauli Niinisto.

- Jest prawdopodobne, że uszkodzenie zarówno gazociągu, jak i kabla telekomunikacyjnego jest wynikiem działań zewnętrznych - przekazał fiński lider. Jednocześnie nie doprecyzował, kto i w jaki sposób miał uszkodzić rurociąg. Niinisto skontaktował się w sprawie uszkodzenia gazociągu z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem. Dodał, że Sojusz Północnoatlantycki jest gotowy pomóc w dochodzeniu ws. przyczyn rozszczelnienia rurociągu.

Redakcja poleca

Zamknięto rurociąg na Bałtyku. Finlandia poinformowała NATO

Fińskie agencje bezpieczeństwa podejrzewają udział Rosji w wycieku gazociągu Balticconnector łączącego Finlandię z Estonią - podały we wtorek estońskie i fińskie media. Jednocześnie przypomniano wydarzenia z września 2022 roku, kiedy w niewyjaśnionych wciąż okolicznościach doszło do dwóch eksplozji na gazociągu Nord Stream na Bałtyku niedaleko wybrzeża Danii i Szwecji.

Wiosną ubiegłego roku fińskie media doniosły, że zarówno marynarka wojenna Finlandii, jak i Szwecji podniosły poziom gotowości w celu przeciwdziałania potencjalnemu atakowi Rosji na ich infrastrukturę energetyczną. - Jesteśmy przekonani, że Rosja w jakiś sposób wyznaczyła już swoje cele - powiedziała wówczas szefowa szwedzkiej marynarki wojennej Ewa Skoog Haslum.

Państwowy fiński operator gazowy Gasgrid zapewnił, że krajowy system gazowy jest stabilny, a dostawy są zabezpieczone przez terminal skroplonego gazu ziemnego (LNG) w porcie Inkoo. Agencja AFP tłumaczyła, że gaz ziemny odpowiada za około pięć procent zużycia energii w Finlandii i jest wykorzystywany głównie w przemyśle.

Natomiast firma Elering, estoński operator systemu przesyłowego gazu ziemnego i elektryczności, uspokoiła w poniedziałek, że awaria Balticconnector nie będzie miała większego wpływu na dostawy gazu w Estonii. - Surowiec dociera obecnie do Estonii z Łotwy, gdzie znajduje się podziemny magazyn, w tej chwili niemal pełny. To wystarczy, aby zaopatrywać trzy kraje bałtyckie przez dłuższy czas. Poza tym jest też terminal na Litwie, do którego będziemy mogli sprowadzać gaz - wyjaśnił dyrektor ds. komunikacji Ain Koster.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET