Tragedia turystów u wybrzeży Egiptu, zatonął statek. Jest komunikat polskiego MSZ
- Dwóch turystów ze statku, który zatonął w poniedziałek u wybrzeży Egiptu, mogło mieć polskie obywatelstwo - poinformował w rozmowie z PAP rzecznik polskiego MSZ Paweł Wroński. Na łodzi miało się znajdować łącznie 45 osób, na ten moment udało się uratować 28 osób.
Egipt. Zatonęła łódź z 45 osobami na pokładzie. MSZ zabrało głos
U wybrzeży Egiptu, niedaleko znanego wakacyjnego kurortu Marsa Alam na Morzu Czerwonym, zatonęła w poniedziałek rano łódź turystyczna. Na pokładzie znajdowało się łącznie 45 osób (31 turystów i 14 członków personelu). Według informacji Reutersa, który powołuje się na lokalne władze, na razie uratowano 28 osób - które przetransportowano śmigłowcem do szpitala - ale poszukiwania pozostałych wciąż trwają. W akcję poszukiwawczą zaangażowana jest egipska marynarka wojenna oraz wojsko.
Czy na pokładzie statku mogli znajdować się Polacy. O to Polska Agencja Prasowa zapytała rzecznika Ministerstwa Spraw Zagranicznych. - Na razie mamy informację, że dwóch turystów mogło mieć obywatelstwo polskie. Tyle o nich wiemy, to jest wszystko co na razie możemy powiedzieć - przekazał Paweł Wroński.
Z informacji mediów wynika, że łódź o nazwie "Sea Story" wypłynęła z portu Ghalib zlokalizowanym w znanym wakacyjnym kurorcie Marsa Alam. Planowo miała dopłynąć do Hurghady w piątek 29 listopada. Morze Czerwone, znane z raf koralowych i bogatego życia morskiego, jest popularnym miejscem wypraw nurkowych.
Właściciel i operator "Sea Story" z siedzibą w Egipcie, Dive Pro Liveaboard, nie skomentował sprawy. Z informacji zamieszczonej na firmowej stronie internetowej wynika, łódź zbudowano w 2022 r. Ma 44 metry długości i 18 kabin, które mogą pomieścić do 36 pasażerów.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET