Ważny sygnał dla Rosji. Sekretarz stanu USA mówi o gigantycznych stratach

2 min. czytania
11.07.2025 12:10
Obserwuj nas na Google

Sekretarz stanu USA Marco Rubio informuje o gwałtownym wzroście strat ponoszonych przez Rosję od początku tego roku w wojnie na Ukrainie. Jak zauważył szef resortu, mowa o nawet 100 tys. zabitych żołnierzy. 

Władimir Putin Marco Rubio
fot. IMAGO/Kristina Kormilitsyna/Imago Stock and People/East News, Evelyn Hockstein/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Donald Trump, zdaniem Marco Rubio, chce szybkiego zakończenia wojny w Ukrainie.
  • Co planuje ogłosić Trump w kontekście Rosji.
  • Jakie strategie rozważa Putin w konflikcie z Ukrainą.

Wojna w Ukrainie. Rubio donosi o ogromnych stratach Rosji

Szef resortu spraw zagranicznych USA Marco Rubio stwierdził, że straty ponoszone przez Rosję na froncie wojny z Ukrainą gwałtownie wzrosły od początku roku. W wypowiedzi przytoczonej przez Moscow Times stwierdził, że tylko od stycznia Rosja straciła 100 tys. żołnierzy. - Należy zauważyć, że od stycznia tego roku strona rosyjska straciła 100 tys. żołnierzy - zabitych, nie rannych. Po stronie ukraińskiej liczby są mniejsze, ale nadal znaczące - powiedział Rubio, przebywający na konferencji Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN) w Malezji.

- Prezydent USA Donald Trump uważa, że wojny to marnowanie pieniędzy i ludzkich istnień - dodał Rubio. Ma to być powód, dla którego "gospodarz Białego Domu chce szybkiego zakończenia konfliktu zbrojnego".

Redakcja poleca

Trump planuje "oświadczenie na temat Rosji"

Jak wynika z ustaleń brytyjskiego tygodnika "Economist”, od 1 maja do 9 lipca na froncie mogło zginąć ok. 31 tys. żołnierzy. Portal Moscow Times przypomniał z kolei, że wedle przytaczanych przez amerykańskie media źródeł bliskich Kremlowi rosyjski przywódca Władimir Putin liczy, iż obrona Ukrainy może się załamać w nadchodzących miesiącach. Dlatego wyklucza zakończenie walk bez większych ustępstw ze strony Ukrainy. Putin ma zdawać sobie sprawę z faktu, że Trump może się zniecierpliwić, ale jest gotów zaryzykować pogorszenie relacji z prezydentem USA dla swojego głównego celu, tj. podporządkowania sobie Ukrainy.

W czwartek Trump zapowiedział, że w poniedziałek wygłosi "ważne oświadczenie” ws. Rosji. - Myślę, że w poniedziałek będę miał do wygłoszenia ważne oświadczenie na temat Rosji - powiedział prezydent USA w wywiadzie dla NBC News. Nie ujawnił jednak żadnych szczegółów. 

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET