`

Pokazali dane o religii w szkołach. We Wrocławiu padł rekord

2 min. czytania
08.10.2024 16:48
Obserwuj nas na Google

We Wrocławiu padł rekordowy odwrót od lekcji religii. Nie uczęszcza na nią już 46 proc. dzieci ze szkół podstawowych oraz 89 proc. uczniów ze szkół ponadpodstawowych. Tak wynika z najnowszych danych z wydziału edukacji urzędu miasta.

Religia
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Uczniowie masowo wypisują się z lekcji religii

We Wrocławiu padł rekord uczniów, którzy wypisali się z lekcji religii. W latach 2018-2019 w katechezie brało udział 79,7 proc. uczniów wrocławskich podstawówek. W roku szkolnym 2023/2024 - 62,5 proc. Obecnie jest to jedynie 25755 dzieci, co stanowi 54,23 proc. wszystkich uczniów. Jeszcze mniej chętnych jest w szkołach ponadpodstawowych. Przypomnijmy, że osoby, które ukończyły 18. rok życia, mogą się same wypisać z religii. W zeszłym roku na ten przedmiot zapisało się zaledwie 15,19 proc. młodych wrocławian (dla porównania: w latach 2018-2019 było to 34,4 proc. młodzieży). Obecnie w szkołach średnich na religię nie chodzi 89,5 proc. młodzieży, czyli o 3,88 pkt proc. więcej, niż rok temu. W skali Polski jest to rekord. - Jeżeli chodzi o szkoły podstawowe, to największa frekwencja na religii jest w klasach 1-3. Na etykę uczęszcza 6,92 procent, a na katechezę i etykę - 5,43 procent. Na żadne z powyższych zajęć nie chodzi 33,42 uczniów - powiedziała Monika Dubec z wrocławskiego magistratu, cytowana przez "Gazetę Wyborczą". 

Dlaczego religia odstrasza uczniów?

Rząd na różne sposoby stara się walczyć z brakiem zainteresowania uczniów lekcjami religii - w niektórych szkołach wprowadzono już ważne zmiany, m.in. niewliczanie oceny z religii do średniej ocen rocznych czy łączenie klas na zajęciach z tego przedmiotu. W przyszłym roku planowane jest również zmniejszenie wymiaru lekcji religii do jednej godziny lekcyjnej tygodniowo. Wydaje się jednak, że jak na razie starania te nie przynoszą zamierzonego efektu. Zainteresowanie lekcjami religii w szkołach wciąż spada.

Redakcja poleca

- Na to składa się na pewno kilka czynników. Po pierwsze, jest to odzwierciedlenie poziomu religijności w Polsce, która, czy to się komuś podoba, czy nie, po prostu spada. Tegoroczny spadek we Wrocławiu jest spowodowany również sporym procentem uczniów ukraińskich, którzy dołączyli do polskich klas, a nie chodzą na religię. Znam przypadki, gdzie tacy uczniowie tworzą nawet 1/3 klasy - mówił Maciej Rajfur, rzecznik Archidiecezji Wrocławskiej w rozmowie z "Gazetą Wrocławską". - Do tego wszystkiego dochodzi negatywny obraz kościoła u nastolatków, a także ich rodziców, którzy o kościele słyszą czy czytają w mediach raczej w negatywnym kontekście. Nie przebija się ta dobra codzienność, tylko afery.

Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza/Gazeta Wrocławska

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET