`

To "najgorsza ulica" we Wrocławiu. "Przeanalizowaliśmy dane"

2 min. czytania
26.08.2025 09:22
Obserwuj nas na Google

Stowarzyszenie Akcja Miasto ogłosiło we wtorek, jaka jest "najgorsza ulica we Wrocławiu". Okazuje się, że chodzi o rejon, o którym już od dłuższego czasu zrobiło się w mieście głośno.

Wrocław
fot. JAROSLAW JAKUBCZAK/ POLSKA PRESS/Polska Press/East News - zdj. ilustracyjne

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie dane wskazują na niebezpieczeństwo ulicy Legnickiej.
  • Dlaczego mieszkańcy ulicy Legnickiej skarżą się na hałas.
  • Co uniemożliwia gminie bezpośrednią reakcję na hałas.

"Najgorsza ulica" we Wrocławiu. Przedstawiciele stowarzyszenia pokazali dane

"Ulica Legnicka jest najgorszą ulicą we Wrocławiu" - oznajmili we wtorek rano przedstawiciele stowarzyszenia Akcja Miasto. "Przeanalizowaliśmy dane z bazy wypadków i zdarzeń drogowych SEWIK z lat 2018-2024. Wynika z nich jasno, ul. Legnicka to najgorsza ulica we Wrocławiu" - dodano w zamieszczonym wpisie. Rejon ten jest bowiem niechlubnym rekordzistą w kilku kategoriach:

  • Najwięcej zdarzeń drogowych (wypadki + stłuczki),
  • Najwięcej osób ciężko rannych,
  • Najwięcej ofiar śmiertelnych,
  • Drugie miejsce pod względem liczby wypadków,
  • Trzecie miejsce pod względem liczby osób lekko rannych.

"Czy tak musi pozostać? Czy jest jakaś szansa na zmianę?" - zapytali aktywiści. Okazuje się, że ulica Legnicka jest "specyficzna" nie tylko pod katem poziomu bezpieczeństwa. Mieszkańcy bardzo często skarżą się również na ryk silników, przerobionych samochodów i motocykli. W związku z tym w pierwszej połowie sierpnia radny Sebastian Lorenc skierował do miasta interpelację w odpowiedzi na "interwencje mieszkańców ulicy Legnickiej i kwartałów przylegających". 

Redakcja poleca

Hałas z Legnickiej nie daje mieszkańcom spać

W piśmie radny zaznaczył, że hałas powodowany przez przejeżdżające samochody i motory - szczególnie w godzinach nocnych i wieczornych - jest na tyle nieznośny, że zakłóca mieszkańcom spokojny sen i wypoczynek. Niektórzy kierowcy poruszają się bowiem pojazdami z tzw. tłumikami przelotowymi, generującymi uciążliwy huk.

W przesłanej odpowiedzi podkreślono jednak, że problemy mieszkańców są istotne, a zachowanie nieodpowiedzialnych kierowców "nieakceptowalne". Niemniej jednak: "jako gmina nie zostaliśmy wyposażeni w narzędzia prawne (bieżący monitoring przekroczeń hałasu, fotoradary akustyczne i inne) umożliwiające bezpośrednią reakcję, tj. karanie kierowców oraz eliminowanie z ruchu pojazdów będących źródłem nadmiernego hałasu". Miasto jest w kontakcie z  policją, której zadaniem jest objęcie wskazanego rejonu wzmożonymi patrolami oraz przeprowadzenie doraźnych kontroli prędkości i stanu technicznego pojazdów.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET