Wkrótce rusza Jarmark Bożonarodzeniowy we Wrocławiu. Ile zarobi na nim miasto?
Wrocławski Jarmark Bożonarodzeniowy rusza już 29 listopada 2024 i potrwa do 7 stycznia 2025 włącznie z Nocą Sylwestrową i Świętem Trzech Króli. Atrakcja co roku przyciąga do stolicy Dolnego Śląska rzesze turystów. Ile zarobi na niej miasto?
Jarmark Bożonarodzeniowy we Wrocławiu 2024
To już 15. edycja Jarmarku Bożonarodzeniowego we Wrocławiu. Na rynku i placu Solnym już trwają przygotowania do wielkiego otwarcia, które nastąpi w piątek 29 listopada. Konkurs na operatora jarmarku został rozstrzygnięty już w sierpniu. Wygrała firma Pianoforte, organizująca tę imprezę od kilku edycji. Wrocław zawarł z nią nową umowę na na trzy kolejne lata. Jak podaje "Gazeta Wyborcza", na podstawie umowy operator płaci dziennie 2 zł netto za metr kwadratowy za zajęcie domkami rynku i przyległych ulic. W tym roku będzie to ponad 300 tys. zł brutto za całą edycję.
- Teraz gmina ma 5 procent od tego, w kolejnej edycji 7, w następnej 10 procent. Kwoty te są powiększone o wartość podatku VAT. Wysokości procentowego składnika wyrażonej konkretną kwotą za obecną edycję jeszcze nie znamy - tłumaczy w rozmowie z "GW" Michał Guz z Wydziału Komunikacji Społecznej Urzędu Miejskiego. Korzystny dla miasta jest również napływ turystów w tym okresie. Z badań wynika bowiem, że w okresie jarmarku wzrasta liczba wykupionych miejsc noclegowych w stolicy Dolnego Śląska. - Grudniowy wynik to mniej niż w sierpniu, czyli w szczycie sezonu turystycznego, ale prawie tyle, co w lipcu. Turyści dają zarabiać branży hotelarskiej i gastronomicznej w teoretycznie mniej atrakcyjnym zimowym okresie. W ten sposób budujemy markę Wrocławia, ale też zasilamy miejską kasę, bo część zarobków lokalnego biznesu wraca do budżetu w podatkach - zaznacza Guz w rozmowie z "GW".
Jarmark Bożonarodzeniowy we Wrocławiu - atrakcje
Wielu turystów na wrocławski jarmark świąteczny czeka przez cały rok. - Jestem z Warszawy i uwielbiam przyjeżdżać w grudniu do Wrocławia. Miasto ma wtedy niesamowity urok. Na sam jarmark zabieram znajomych i rodzinę, wszyscy są zachwyceni. Jedynym mankamentem, jaki przychodzi mi do głowy, są tłumy innych osób. W weekendy bardzo trudno się przecisnąć, ale poza tym nie ma na co narzekać - mówi portalowi RadioZET.pl pani Ewa, mieszkanka Warszawy. W tym roku na gości wrocławskiego jarmarku czekają - tradycyjnie - ceramiczne kubeczki z grzanym winem, "fotodomki", potrawy z różnych części Polski i Europy, kolorowe wizualizacje i atrakcje dla najmłodszych. Pojawi się m.in. dwupoziomowy domek z fabryką prezentów i Bajkowy Lasek. Stragany zajmą rynek, plac Solny oraz odcinki ulic Świdnickiej i Oławskiej. Na wydarzeniu miasto ma zarobić ponad 300 tys. zł.
Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET