`

Wkrótce rusza Jarmark Bożonarodzeniowy we Wrocławiu. Ile zarobi na nim miasto?

2 min. czytania
24.11.2024 15:05
Obserwuj nas na Google

Wrocławski Jarmark Bożonarodzeniowy rusza już 29 listopada 2024 i potrwa do 7 stycznia 2025 włącznie z Nocą Sylwestrową i Świętem Trzech Króli. Atrakcja co roku przyciąga do stolicy Dolnego Śląska rzesze turystów. Ile zarobi na niej miasto?

Jarmark Bożonarodzeniowy we Wrocławiu
fot. Krzysztof Kaniewski/REPORTER

Jarmark Bożonarodzeniowy we Wrocławiu 2024

To już 15. edycja Jarmarku Bożonarodzeniowego we Wrocławiu. Na rynku i placu Solnym już trwają przygotowania do wielkiego otwarcia, które nastąpi w piątek 29 listopada. Konkurs na operatora jarmarku został rozstrzygnięty już w sierpniu. Wygrała firma Pianoforte, organizująca tę imprezę od kilku edycji. Wrocław zawarł z nią nową umowę na na trzy kolejne lata. Jak podaje "Gazeta Wyborcza", na podstawie umowy operator płaci dziennie 2 zł netto za metr kwadratowy za zajęcie domkami rynku i przyległych ulic. W tym roku będzie to ponad 300 tys. zł brutto za całą edycję.

- Teraz gmina ma 5 procent od tego, w kolejnej edycji 7, w następnej 10 procent. Kwoty te są powiększone o wartość podatku VAT. Wysokości procentowego składnika wyrażonej konkretną kwotą za obecną edycję jeszcze nie znamy - tłumaczy w rozmowie z "GW" Michał Guz z Wydziału Komunikacji Społecznej Urzędu Miejskiego. Korzystny dla miasta jest również napływ turystów w tym okresie. Z badań wynika bowiem, że w okresie jarmarku wzrasta liczba wykupionych miejsc noclegowych w stolicy Dolnego Śląska. - Grudniowy wynik to mniej niż w sierpniu, czyli w szczycie sezonu turystycznego, ale prawie tyle, co w lipcu. Turyści dają zarabiać branży hotelarskiej i gastronomicznej w teoretycznie mniej atrakcyjnym zimowym okresie. W ten sposób budujemy markę Wrocławia, ale też zasilamy miejską kasę, bo część zarobków lokalnego biznesu wraca do budżetu w podatkach - zaznacza Guz w rozmowie z "GW". 

Jarmark Bożonarodzeniowy we Wrocławiu - atrakcje

Wielu turystów na wrocławski jarmark świąteczny czeka przez cały rok. - Jestem z Warszawy i uwielbiam przyjeżdżać w grudniu do Wrocławia. Miasto ma wtedy niesamowity urok. Na sam jarmark zabieram znajomych i rodzinę, wszyscy są zachwyceni. Jedynym mankamentem, jaki przychodzi mi do głowy, są tłumy innych osób. W weekendy bardzo trudno się przecisnąć, ale poza tym nie ma na co narzekać - mówi portalowi RadioZET.pl pani Ewa, mieszkanka Warszawy. W tym roku na gości wrocławskiego jarmarku czekają - tradycyjnie - ceramiczne kubeczki z grzanym winem, "fotodomki", potrawy z różnych części Polski i Europy, kolorowe wizualizacje i atrakcje dla najmłodszych. Pojawi się m.in. dwupoziomowy domek z fabryką prezentów i Bajkowy Lasek. Stragany zajmą rynek, plac Solny oraz odcinki ulic Świdnickiej i Oławskiej. Na wydarzeniu miasto ma zarobić ponad 300 tys. zł. 

Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET